Helena zostawiła list. "Muszę ją tutaj zostawić". Wpis z Wrocławia

Niecodzienne doniesienia z Wrocławia. W jednym z tamtejszych parków ktoś porzucił kotkę. Do transportera dołączony był list. "Niestety muszę ją tutaj zostawić, bo nie mam aktualnie pieniędzy na zajmowanie się nią" - napisała Helena.

Kobieta porzuciła kotkę.Kobieta porzuciła kotkę.
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | Wroclaw [Wroclove], zhen li
Mateusz Domański

Wrocławski urząd miejski nagłośnił na Facebooku skandaliczne zachowanie właścicielki kotki. Kobieta porzuciła ją w parku. Tuż obok zwierzęcia znajdował się list.

Kotka nazywa się Mimi. Niestety muszę ją tutaj zostawić, bo nie mam aktualnie pieniędzy na zajmowanie się nią. Nie chcę jej oddawać do schroniska, bo Mimi potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem oraz dużo przestrzeni. Ma 10 lat, nie ma żadnych alergii ani chorób. Była niedawno szczepiona i jest ogólnie w dobrym stanie. Zostawiam kilka saszetek jedzenia, jej kuwetę oraz zabawkę na pożegnanie. Mam nadzieję, że trafi w dobre ręce. Jeżeli możesz, proszę, zaopiekuj się nią. P.S. Kotka nie dogaduje się z innymi kotami, ale z psami i resztą zwierząt już tak – napisała Helena.

"Łagodna, kochana kicia"

W poście wrocławskiego urzędu zrelacjonowano, że kotka trafiła do wrocławskiego schroniska.

Już wiadomo, że to łagodna, kochana kicia, która szuka kontaktu z człowiekiem i uwielbia głaskanie. Dziś zajęła ostatnią wolną klatkę. Kociczka jest już bezpieczna, ale to nie powinien być jej dom na zawsze. Prosimy – adoptujcie. Dajcie zwierzakom prawdziwy dom, na całe życie – czytamy.

W komentarzach odezwało się wiele osób. Część z nich uważa, że warto byłoby odnaleźć właścicielkę Mimi i wesprzeć ją finansowo - tak, by kotka mogła wrócić do swojego dotychczasowego domu.

Wybrane dla Ciebie