Koszmar na wakacjach. Świętowała urodziny. Wypadła z okna hotelu

Danuta Pałęga
Wakacje w Grecji zamieniły się w koszmarWakacje w Grecji zamieniły się w koszmar
Źródło zdjęć: © Instagram

Denby McLaren miała świętować swoje 30. urodziny podczas wymarzonych wakacji w Grecji. Zamiast radosnych wspomnień pojawiły się jednak strach i walka o zdrowie. Kobieta spadła z balkonu hotelu na trzecim piętrze i doznała poważnych obrażeń. Teraz jej rodzina zbiera pieniądze na specjalistyczny transport medyczny do Szkocji.

Denby McLaren wybrała się do Grecji razem z mamą, by uczcić swoje 30. urodziny. Wyjazd, który miał być wyjątkową okazją do wspólnego spędzenia czasu, zakończył się dramatycznym wypadkiem.

Kobieta spadła z balkonu hotelu znajdującego się na trzecim piętrze. W wyniku upadku doznała złamania kręgu, licznych złamań kości stopy oraz innych obrażeń. Jej stan wymaga specjalistycznej opieki medycznej.

Rodzina apeluje o pomoc. "To najgorszy koszmar"

Bliscy 30-latki nie ukrywają, jak trudna jest dla nich obecna sytuacja. W internecie uruchomiono zbiórkę pieniędzy, która ma pomóc pokryć koszty transportu kobiety do rodzinnego Larkhall w hrabstwie South Lanarkshire.

W opisie zbiórki podkreślono, że nikt nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń. – Żadna rodzina nie powinna przeżywać czegoś takiego i nigdy w życiu nie wyobrażaliśmy sobie, że znajdziemy się w takiej sytuacji – napisali organizatorzy zbiórki.

Jak dodali, przed kobietą długa droga do odzyskania zdrowia. Szczególnie trudne jest to, że leczenie rozpoczęła z dala od najbliższych, którzy chcieliby być przy niej w tym wymagającym czasie.

Kosztowny transport medyczny do Szkocji

Powrót Denby do kraju nie jest jednak prosty. Ze względu na poważne obrażenia kobieta wymaga specjalistycznego transportu lotniczą karetką. Podczas podróży będzie musiała leżeć na noszach, a przez cały lot konieczna będzie opieka medyczna. Takie rozwiązanie wiąże się z wysokimi kosztami, które dodatkowo obciążają rodzinę.

Na razie naszym priorytetem jest bezpieczne sprowadzenie jej do domu. Nikt nigdy nie spodziewa się, że coś takiego spotka kogoś, kogo kocha, a emocjonalne i finansowe obciążenie jest przytłaczające – przekazano w apelu.

Zbiórka przekroczyła 10 tys. funtów

Apel o wsparcie spotkał się z odzewem. Do tej pory udało się zebrać ponad 10 700 funtów (ok. 55 tys. 400 zł) na pokrycie kosztów sprowadzenia kobiety do kraju. Organizatorzy podkreślają, że każda kolejna wpłata przybliża ich do celu, jakim jest bezpieczny powrót 30-latki do domu.

Wybrane dla Ciebie