Krąży nagranie w sieci. Trump nazwany pedofilem

Donald Trump pojawił się na Pucharze Prezydentów w Medinah pod Chicago, gdzie wśród wiwatów "USA" padło także oskarżenie o pedofilię. W sieci pojawiło się nagranie. Incydent może mieć związek z jego dawną znajomością z Jeffreyem Epsteinem, choć brak dowodów na przestępstwa Trumpa.

Donald Trump na turnieju golfowym.Donald Trump na turnieju golfowym.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Portal "The Daily Beast" opisuje nieprzyjemną sytuację z niedzielnego turnieju golfowego. Na Pucharze Prezydentów w Medinah (przedmieścia Chicago) w stanie Illinois pojawił się prezydent USA Donald Trump.

Jak podaje serwis, prezydenta w większości witały okrzyki "USA", byli jego wiwatujący zwolennicy. W pewnym momencie ktoś z publiczności głośno wykrzyczał i nazwał Trumpa pedofilem. Stało się to w momencie, gdy prezydent i dyrektor PGA Tour Brian Rolapp stali obok trofeum.

Nie wiadomo, czy prezydent usłyszał okrzyk dobiegający z trybun. Chwilę wcześniej gestykulował jednak, gdy dochodziły do niego wiwaty zwolenników.

Wiesz, media fake news powiedzą, że zostałem bardzo źle przyjęty. Ale, no cóż, zostaliśmy dobrze przyjęci. Uwielbiają to, co robimy. Kraj ma się świetnie - miał powiedzieć Trup w czasie swojego przemówienia na turnieju.

Nie ma dowodów, by Donald Trump dopuścił się przestępstw o charakterze pedofilskim. Słowa krewkiego widza mogą mieć związek ze znajomością prezydenta z Jeffreyem Epsteinem. Dzięki pieniądzom i znajomościom wykorzystywał nastolatki.

Trump już w lipcu na wiecu w Michigan został nazwany obrońcą pedofilów. Trump nie zaprzecza, że znał Epsteina. Zapewnia jednak, że zakończył z nim znajomość, gdy ów pedofil "zaczął podkradać" mu pracownice z Mar-a-Lago.

Ponadto w sobotę Trump był na meczu futbolu akademickiego w Knoxville w stanie Tennessee, gdzie został głośno wygwizdany.

Wybrane dla Ciebie