"Mamo, umrę". Tragiczne nagrania z Chile
Od początku miesiąca Chile zmaga się z gwałtownymi powodziami po rekordowych ulewach. Meteorolodzy mówią o najbardziej deszczowym październiku od 76 lat. Nagrania udostępnione przez Associated Press pokazują ogromną skalę zniszczeń.
Gwałtowne ulewy nawiedziły Santiago i okoliczne miejscowości w czwartek. Woda dostała się na parter szpitala na wschodzie miasta, niszcząc sprzęt medyczny. Żywioł zniszczył także pobliski uniwersytet.
Samochody były porywane przez nurt, a pasażerowie jednego z autobusów musieli schronić się na jego dachu. Z Associated Press rozmawiała matka, której syn utknął w samochodzie. "Napisał do mnie: mamo, umrę, błoto sięga powyżej pasa".
35 km od stolicy, w Talagante, część mieszkańców została uwięziona w domach. Policjanci ratowali ludzi i zwierzęta przy pomocy śmigłowców. Nie wszyscy mieszkańcy zdążyli opuścić teren.
Jak podaje AP w pierwszym tygodniu października w Santiago spadły 74 mm deszczu. Tak intensywnych opadów w tym miesiącu nie odnotowano w regionie od 76 lat.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.