Miała 18 mln obserwujących. Gwiazda Instagrama zniknęła

Demi Rose Mawby była jedną z największych gwiazd Instagrama, gdy nagle niemal całkowicie zniknęła z sieci. Jak opisuje "New York Post", 31-letnia modelka wycofała się z życia publicznego i dziś prowadzi spokojne życie na Ibizie, poświęcając czas m.in. duchowości oraz bezdomnym kotom.

.Miała 18 mln obserwujących. Gwiazda Instagrama zniknęła
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Demi Rose Mawby przestała publikować na Instagramie w lutym 2023 r.
  • Modelka mieszka w Santa Gertrudis na hiszpańskiej wyspie Ibiza.
  • Jej decyzję o wycofaniu się z mediów miały poprzedzić śmierci obojga rodziców.

Demi Rose była jedną z pierwszych osób, które pokazały, jak wielką karierę można zbudować dzięki Instagramowi. Zaczynała od MySpace, później pojawiły się sesje dla magazynów dla mężczyzn, m.in. "FHM" i "Nuts". Jej popularność rosła błyskawicznie. Gdy miała zaledwie 21 lat, obserwowało ją już około 4,5 mln użytkowników.

Później było jeszcze większe zainteresowanie. Modelka współpracowała z markami odzieżowymi, pojawiła się w teledysku DJ-a Khaleda "How Many Times", a przez pewien czas była również związana z grupą Taz's Angels działającą w Miami. Jej nazwisko zaczęło pojawiać się w światowych mediach także za sprawą relacji z celebrytami.

W szczytowym momencie Demi Rose miała na Instagramie niemal 18 mln obserwujących. I właśnie wtedy jej aktywność zaczęła gwałtownie wygasać. Ostatni wpis, który zwrócił szczególną uwagę fanów, pochodził z lutego 2023 r. Modelka pokazała się wówczas w egipskiej świątyni Dendera. W podpisie pisała o "nieskończonej inspiracji" i miejscu związanym z uzdrawianiem.


WIDEO
Gorąca atmosfera przed meczem Polski. Tylko spójrz, co zrobili fani z Bośni

Za decyzją o wycofaniu się z mediów mogły stać doświadczenia, o których Demi Rose mówiła już wcześniej. Modelka w bardzo młodym wieku straciła oboje rodziców.

Jej ojciec Barrie zmarł w październiku 2018 r. na raka. Miał 80 lat. Zaledwie kilka miesięcy później odeszła jej matka Christine. Miała 63 lata.

To nie był jednak pierwszy dramat rodzinny, z którym musiała się zmierzyć. Kiedy Demi miała 17 lat, jej matka przeszła zawał serca, po którym doszło do udaru. Christine została niepełnosprawna, a córka przez około siedem lat pomagała się nią opiekować.

W rozmowie z NY Post Demi otwarcie opowiadała o tym, co działo się po śmierci rodziców. Przyznawała, że czuła się "zła, smutna, rozgoryczona i samotna".

To było niemal surrealistyczne, kiedy najpierw zmarł mój ojciec, a potem, tak szybko po nim, moja mama. Czułam złość, smutek, rozgoryczenie i samotność – mówiła.

Wybrała Ibizę zamiast blasku fleszy

Demi Rose przeniosła się na Ibizę, ale jej życie zaczęło wyglądać zupełnie inaczej niż w czasach największej popularności.

Zamiast imprez, luksusowych wyjazdów i kolejnych sesji zdjęciowych modelka miała coraz bardziej interesować się duchowością. W jej życiu pojawiły się joga, medytacja i inne praktyki związane z poszukiwaniem wewnętrznego spokoju.

Jak wynika z najnowszych doniesień, dziś mieszka w okolicach Santa Gertrudis – spokojniejszej, bardziej bohemicznej części Ibizy. Według informacji cytowanych przez "New York Post" Demi miała również zbliżyć się do lokalnych schronisk i organizacji pomagających bezdomnym zwierzętom. Szczególnie dużo czasu poświęca kotom.

Miałam wzloty i upadki, a oczywiście miałam dużo czasu na refleksję. Czułam się bardzo smutna – dodała Rose.
Wybrane dla Ciebie