Nie żyje Jan Białecki ps. "Krótki". Miał 100 lat

Jan Białecki ps. "Krótki", uczestnik Powstania Warszawskiego, zmarł w wieku 100 lat w domu rodzinnym w Józefosławiu (woj. mazowieckie). Smutną informację przekazała rodzina, a następnie podała ją stacja TVP3 Warszawa.

sNie żyje Jan Białecki ps. "Krótki". Miał 100 lat
Źródło zdjęć: © Facebook | BohaterON, fot. Tomasz Tołłoczko
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak przypomniała TVP3 Warszawa, Jan Białecki dorastał w Pruszkowie. Wspomnienia z dzieciństwa, wybuchu II wojny światowej oraz okupacji, którymi się dzielił, znajdują się w Archiwum Historii Mówionej.

Wiadomo, że kiedy rozpoczęła się II wojna światowa (we wrześniu 1939 r.), miał zaledwie 13 lat. Marzył o przyszłości w mundurze. Chciał zostać zawodowym oficerem.

W jego domu i szkole – jak podała stacja – dużą wagę przywiązywano do patriotyzmu. Jednym z nauczycieli Białeckiego był Tadeusz Biernacki, późniejszy oficer, który zginął w Katyniu. Powstaniec wspominał, że właśnie w tamtym okresie ukształtowało się jego przywiązanie do Polski i wojska.

Nie żyje Jan Białecki ps. "Krótki". Brał udział w Powstaniu Warszawskim. Miał 100 lat

Doświadczenia wojenne przyszły bardzo szybko. Białecki pamiętał m.in. zabezpieczanie okien paskami papieru 1 września 1939 r., a także niemieckie bombardowanie Pruszkowa i jego pierwsze ofiary.

W 1943 r. jeden z kolegów opowiedział mu o Armii Krajowej. Białecki zdecydował się dołączyć do konspiracji, a po pewnym czasie złożył przysięgę. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego miał trafić na Żoliborz, jednak strzelanina uniemożliwiła mu dotarcie do wcześniej wyznaczonego oddziału. Ostatecznie znalazł się w kompanii "Lewar".

– To był mój początek Powstania. Nie trafiłem do tej jednostki, do której byłem przeznaczony i szykowany przez okres konspiracji, tylko [byłem] w zupełnie innym miejscu – wspominał, co cytowała TVP3 Warszawa.

Ranny podczas walk na Starym Mieście

Jak wspominała stacja, Białecki brał udział między innymi w akcji zdobycia kościoła Świętego Krzyża. W jego relacjach z walk nie dominowały obrazy wojennego triumfu. Opisywał przede wszystkim pył, hałas, zamieszanie i ostrzał, w którym często trudno było rozpoznać przeciwnika.

Najcięższe chwile przeżył podczas wycofywania oddziałów ze Starego Miasta. Wspominał, że w tym miejscu panował chaos, a ogień padał z wielu stron. Pod nogi powstańców rzucono wiązkę dwóch lub trzech granatów. Wybuch ranił Białeckiego w obie ręce, łącznie w 16 miejscach, przez co upuścił karabin.

Mimo obrażeń dotarł o własnych siłach do barykady. Później trafił do dwóch szpitali.

Wybrane dla Ciebie