Niezwykłe odkrycie w Niemczech. To świątynia sprzed około 2800 lat?

Na polu w Brandenburgii (Niemcy) archeolodzy znaleźli pozostałości dużego budynku z IX wieku p.n.e. Zdaniem specjalistów mogła to być świątynia, w której składano ofiary ze zwierząt. O sprawie poinformował "Bild".

sdNiezwykłe odkrycie w Niemczech. To obiekt sprzed 2800 lat
Źródło zdjęć: © Bild.de, Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Na polu w pobliżu Perlebergu w Brandenburgii archeolodzy natrafili na pozostałości budynku datowanego wstępnie na okres od ok. 820 do 720 r. p.n.e. Relikty znajdowały się tuż pod powierzchnią ziemi. Jeśli interpretacja się potwierdzi, jak informuje "Bild", będzie to wyjątkowe odkrycie, ponieważ z terenów dzisiejszych Niemiec nie znano dotąd świątyni pochodzącej sprzed przybycia Rzymian.

Obiekt miał niemal kwadratowy plan i rozmiary: 10,6 na 11,4 m. Zdaniem archeologa, prof. Franza Schoppera, który rozmawiał z tabloidem, taki układ bardzo wyróżnia budowlę na tle innych konstrukcji z tamtego okresu. Budynek wzniesiono w najwyższym punkcie okolicy, dzięki czemu był widoczny z dużej odległości.

Niezwykłe odkrycie w Niemczech. Świątynia sprzed około 2800 lat?

Jak przekazuje dziennik, w trakcie prac wydobyto liczne fragmenty ceramiki oraz spalone kości zwierząt. Zestaw tych znalezisk może wskazywać, że przy budynku odbywały się obrzędy, podczas których składano ofiary całopalne. Archeolodzy podkreślają jednak, że określenie obiektu mianem świątyni pozostaje na tym etapie ostrożną interpretacją.

Na uwagę zasługują także rozmiary naczyń. Według badaczy mogły służyć podczas zgromadzeń, w których uczestniczyło wiele osób, prawdopodobnie przy okazji uroczystości religijnych. Ostateczne ustalenie przeznaczenia budynku wymaga dalszej analizy.

Seddin jako ważny ośrodek epoki brązu

Jak informuje tabloid, odkryta konstrukcja nie jest odosobnionym śladem działalności dawnych mieszkańców tego regionu. W odległości ok. 900 m znajduje się kopiec grobowy znany jako królewski grób w Seddin. Pochodzi on mniej więcej z tego samego okresu, a podczas wcześniejszych badań znaleziono w nim liczne cenne przedmioty z późnej epoki brązu.

Po przeciwnej stronie grobowca, ok. 200 m dalej, archeolodzy odkryli pozostałości osady datowanej na ok. 1000 r. p.n.e. Jej centralnym obiektem była tzw. sala królewska, czyli reprezentacyjna siedziba lokalnego władcy.

Prof. Franz Schopper ocenił w rozmowie z "Bildem", że znaleziska z Seddin są dowodem na istnienie silnie zhierarchizowanej społeczności. Jej członkowie nie tylko wznosili monumentalne budowle, ale też utrzymywali międzynarodowe kontakty handlowe. Teraz nowo odkryty obiekt dostarczy kolejnych, cennych informacji o organizacji oraz obrzędach tamtych mieszkańców.

Wybrane dla Ciebie