Pentagon planuje spotkanie części NATO w Polsce. Analityk o roli Warszawy

Pentagon planuje spotkanie części państw NATO w Polsce. W rozmowie z "Faktem" sprawę skomentował Bartłomiej Kot, dyrektor warszawskiego biura Aspen Institute Central Europe i analityk ds. bezpieczeństwa oraz polityki zagranicznej. Wyjaśnił, co udział Polski może oznaczać dla relacji z USA i Europą.

Pentagon planuje spotkanie w Polsce. Analityk o dużej roli WarszawyDocenienie Polski. Analityk o spotkaniu Pentagonu z częścią NATO
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kacper Kulpicki

Dziennikarze "Politico" w sześciu niezależnych źródłach potwierdzili, że w październiku w Polsce ma odbyć się robocze spotkanie części państw NATO. Rozmowom będzie przewodniczyć Elbridge Colby, podsekretarz obrony USA ds. polityki, odpowiedzialny m.in. za relacje Pentagonu z Europą.

Spotkanie ma dotyczyć przyszłości Sojuszu i odbyć się w ramach tzw. Grupy Bergen, do której należą Holandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Finlandia i Polska. Zaproszeń nie otrzymały m.in. Francja, Wielka Brytania, Włochy oraz Estonia, Łotwa i Litwa. Rolę naszego kraju przeanalizował ekspert Bartłomiej Kot.

Dołączenie do tego grona Polski jest także wyrazem ze strony Waszyngtonu uznania roli Polski dla bezpieczeństwa Europy. Ale Polska powinna utrzymywać dobre relacje z USA jako nadal głównym gwarantem europejskiego bezpieczeństwa i inwestować w rodzący się europejski potencjał w zakresie zdolności wojskowych i woli obrony Europy – tłumaczył w "Fakcie".

Analityk ds. bezpieczeństwa oraz polityki zagranicznej dodał, że Polska w komunikacji z sojusznikami powinna zachować "klarowny przekaz" i być państwem, które "bierze na siebie odpowiedzialność, także za kontakty z Waszyngtonem".

I może te kontakty wykorzystać na rzecz bezpieczeństwa Europy. Konsultacje i koordynacje z sojusznikami europejskimi tego procesu są dla nas równie kluczowe jak dobra relacja z USA – ocenił.

Bartłomiej Kot przypomniał, że Stany Zjednoczone niebawem zaktualizują swoją politykę dotyczącą dalszej obecności wojskowej w Europie. Dla Polski ważne jest, że Amerykanie określają ją jako "modelowego sojusznika".

Ma to na celu docenienie wysokości polskich wydatków zbrojeniowych, także tych wydawanych w USA, jak również pewnej zbieżności politycznej interesów polsko-amerykańskich. Pamiętajmy, że Stany Zjednoczone nie realizują swoich interesów wyłącznie za pośrednictwem NATO, ale stawiają także na bilateralne relacje z poszczególnymi członkami NATO, tak aby zmaksymalizować swoje możliwości wpływu na rzeczywistość w Europie – mówił w "Fakcie".

USA podzielą NATO? "Próbujemy zrozumieć"

Ograniczony skład planowanego spotkania wzbudził pytania wśród części europejskich sojuszników. Jeden z przedstawicieli niezaproszonego państwa powiedział "Politico", że nie zna kryteriów wyboru uczestników ani celu spotkań.

Robimy wszystko, o co nas proszą. Próbujemy zrozumieć, jakie są kryteria i jaki jest cel tych spotkań. Niewiele zostało nam przekazane. [...] Jeśli spróbują podzielić NATO na dobre i złe, będzie to niebezpieczne dla USA. Ale dla Europy to sprawa egzystencjalna – komentował anonimowo.
Wybrane dla Ciebie