Polacy kupili dom nad morzem w Grecji. Tego się nie spodziewali

Monika i Julian kupili dom w Artemidzie, około 50 m od morza, licząc na spokojne życie w greckim otoczeniu i możliwość przyjmowania gości. Bliskość plaży oznacza jednak nie tylko piękne widoki, lecz także korozję, pył znad Sahary, owady i coroczne wydatki sięgające 3 tys. euro.

.Polacy kupili dom w Grecji 50 m od morza. Tego się nie spodziewali
Źródło zdjęć: © Facebook, Moja Grecja Moja Inwestycja
Edyta Tomaszewska

Pierwszy poranek w domu szybko pokazał parze, że nieruchomość przy plaży wymaga znacznie więcej pracy niż standardowy dom wakacyjny. Silny wiatr utrudniał otwieranie okiennic, a rdzawy pył pojawił się na tarasie i w zakamarkach budynku. Metalowe krzesła zaczęły pokrywać się nalotem, mimo że były niemal nowe, a wiatr porwał pozostawione na zewnątrz przedmioty.

Monika i Julian prowadzą na Facebooku profil Moja Grecja Moja Inwestycja. Z czasem zaczęli traktować swoją nieruchomość bardziej jak miejsce wymagające stałej gotowości niż zwykły dom. Zależało im, aby goście mogli rozpocząć urlop bez napraw i porządków, dlatego regularnie sprawdzają wyposażenie, klimatyzację, zamki oraz elementy znajdujące się na zewnątrz.

Ile kosztuje utrzymanie domu nad morzem?

Bliskość Morza Egejskiego przekłada się na dodatkowe rachunki. Właściciele muszą uwzględniać między innymi malowanie, konserwację drewna, przeglądy klimatyzacji, dezynsekcję oraz wymianę części zniszczonych przez sól i wilgoć. Według Juliana roczny "budżet na niespodzianki" wynosi przeciętnie od 1,5 do 3 tys. euro.


WIDEO
Chodakowska kupiła nowy dom w Grecji. Inwestuje w nieruchomości

Szczególnie szybko niszczeją metalowe elementy. Zewnętrzna jednostka klimatyzatora po dwóch sezonach może wymagać regeneracji kosztującej około 400 euro. Para uważa, że część prac najlepiej wykonywać samodzielnie, ponieważ pozwala to ograniczyć wydatki i dopilnować szczegółów przed przyjazdem gości.

Pył znad Sahary i owady na greckim wybrzeżu

Jednym z największych wyzwań okazał się pył znad Sahary. Po jego opadzie taras, okna i ściany pokrywają się czerwonawą warstwą, której nie da się łatwo usunąć zwykłą szmatką. Sprzątanie wymaga użycia myjki ciśnieniowej, a pojedyncze mycie często nie wystarcza.

Właściciele muszą także zabezpieczać dom przed owadami. W Artemidzie pojawiają się między innymi iptameny, czyli latające karaluchy. Aby ograniczyć ich obecność, Monika i Julian zamontowali gęste moskitiery, uszczelnili otwory, używają pułapek i zlecają profesjonalną dezynsekcję dwa razy w roku.

Pierwsze dni po przyjeździe to praca

Przed rozpoczęciem sezonu para nie zawsze może od razu odpocząć po podróży. Najpierw trzeba spłukać sól i pył, umyć okna oraz ściany, przygotować taras, odświeżyć meble i sprawdzić działanie sprzętów. Dopiero po wykonaniu tych czynności właściciele mogą korzystać z domu tak, jak planowali.

Mimo dodatkowych obowiązków Monika i Julian nie zamieniliby swojej nieruchomości na dom położony kilka kilometrów od brzegu. Ich zdaniem widok morza, poranki na tarasie i opinie zadowolonych gości rekompensują czas poświęcony na konserwację.

Para radzi jednak, by przed zakupem dokładnie ocenić własne oczekiwania. Osoby szukające domu wyłącznie dla siebie i niechętne regularnym naprawom mogą lepiej czuć się dalej od plaży.

Dom w Grecji daje mnóstwo radości, jednak wymaga ciągłej uwagi, cierpliwości i pogodzenia się z tym, że utrzymanie go w dobrym stanie to pełnoetatowe zajęcie – informują na Facebooku.

Dla właścicieli najważniejsze są chwile spędzane na tarasie podczas zachodu słońca oraz wiadomości od gości, którzy opisują pobyt jako spokojny i domowy. W takich momentach koszty, sprzątanie i wymiana skorodowanych elementów przestają przesłaniać sens całej inwestycji.

Wybrane dla Ciebie