Rolnicy postawili tabliczkę na polu. Czekali na to cały rok

Samozbiory w ostatnich latach stały się w Polsce nie tylko sposobem na tańsze zapełnienie domowej spiżarni, ale przede wszystkim symbolem solidarności konsumentów z producentami żywności. Gospodarze z województwa kujawsko-pomorskiego po raz kolejny otworzyli swoje pola dla mieszkańców, a na wejściu ustawili tabliczkę z poruszającym przesłaniem.

.Rolnicy organizują samozbiory. Taką postawili tabliczkę na polu
Źródło zdjęć: © Facebook | Pora na Braci - Usługi Rolnicze
Edyta Tomaszewska

Trudna sytuacja na rynku warzyw, niskie ceny skupu oraz wysokie koszty zbioru i pośrednictwa sprawiają, że coraz więcej polskich gospodarzy decyduje się na bezpośredni kontakt z klientem. Formuła samozbiorów – w której każdy może przyjechać na pole, własnoręcznie zebrać plony i zapłacić za nie ułamek ceny rynkowej – cieszy się w całym kraju ogromną popularnością.

Doskonałym przykładem jest inicjatywa rolników prowadzących profil "Pora na Braci – Usługi Rolnicze" (woj. kujawsko-pomorskie). W miniony weekend bracia zaprosili chętnych na swoje pola, oferując m.in. świeżą cebulę za symboliczną złotówkę za kilogram.

Wymowny napis na skraju pola

Uwagę przybyłych osób przykuła nie tylko skala przedsięwzięcia i jakość plonów, ale przede wszystkim drewniana tabliczka ustawiona tuż przy wejściu na grządki. Umieszczono na niej laminowane kartki z prostym, lecz chwytającym za serce komunikatem:



WIDEO
Ziemniaki droższe o 20 proc.? Rolnik pokazuje, co zrobił upał

"Wchodząc na to pole, wspierasz polskiego rolnika i przyszłość polskiej wsi. Bo za każdym zebranym warzywem stoją ludzie, ich praca i marzenia. Dziękujemy, że jesteś! Pora na Braci"

Dla wielu uczestników te kilka zdań stało się przypomnieniem, ile trudu kosztuje wyprodukowanie jedzenia, które na co dzień trafia na sklepowe półki.

"Już wiemy, dlaczego co roku na to czekamy"

Wydarzenie okazało się frekwencyjnym i wizerunkowym sukcesem. Na polu pojawiły się całe rodziny z dziećmi, a wspólne napełnianie worków i skrzynek przerodziło się w rodzaj wiejskiego pikniku i okazję do bezpośrednich rozmów z gospodarzami.

"Tyle przygotowań, tyle zamieszania, a później przychodzi taki weekend i już wiemy, dlaczego co roku tak na niego czekamy! Trochę zdjęć zza kulis, mnóstwo uśmiechów i przede wszystkim wy! Dziękujemy za każdą rozmowę, uścisk dłoni, dobre słowo i za to, że kolejny raz stworzyliście z nami taką atmosferę" – napisali rolnicy w mediach społecznościowych.

Zainteresowanie przerosło oczekiwania gospodarzy na tyle, że szybko pojawił się pomysł zorganizowania kolejnej edycji. W swoim wpisie ekipa zapytała obserwatorów, czy byliby chętni na "drugą rundę" już w nadchodzący weekend. Pod postem natychmiast posypały się entuzjastyczne komentarze chętnych, którzy zadeklarowali przyjazd lub chcą powiadomić znajomych.

Wybrane dla Ciebie