Statek zatonął po ataku drona. Bułgaria reaguje
Do zdarzeń doszło we wtorek, 13 października, na Morzu Czarnym. Pierwszy z zaatakowanych statków, Chelsea 3, został trafiony trzema dronami powietrznymi około 33 km od bułgarskiej miejscowości Bjała. Jednostka pływała pod banderą Malty, należała do ukraińskiego armatora i zmierzała z Turcji do Mołdawii.
Po uderzeniu przeprowadzono ewakuację wszystkich 15 członków załogi do portu w Warnie. Według bułgarskiej agencji BTA pięciu marynarzy otrzymało pomoc medyczną z powodu obrażeń, które prawdopodobnie nie były poważne.
Do drugiego ataku doszło około 31 km na wschód od miejscowości Krapec. Trafiony dronem statek zatonął. Jak przekazał premier Bułgarii, uratowano jedną osobę z jego załogi.
Bułgaria reaguje. Sprawa trafiła do NATO i UE
Rumen Radew potępił ataki na statki handlowe w pobliżu bułgarskich wód terytorialnych. O incydentach zostali powiadomieni przedstawiciele kraju przy NATO oraz Unii Europejskiej. Premier zamierza również omówić sytuację z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem.
Bułgarskie władze podkreślają, że na obecnym etapie nie mają wystarczających dowodów, aby wskazać sprawców. Mimo to szef rządu zapowiedział wezwanie na rozmowę rosyjskiej ambasadorki Eleonory Mitrofanowej. Warto zaznaczyć, że do ataków doszło tydzień po podobnym incydencie na Morzu Czarnym.
Ataki na statki handlowe na Morzu Czarnym wywołały reakcję bułgarskich władz. Rumen Radew odniósł się do incydentów i zapowiedział działania dyplomatyczne. Zobacz nagranie z jego wypowiedzią na temat ataków u wybrzeży Bułgarii.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.