12-latek z Wadowic mówił, że ma nóż. Do szkoły przyjechała policja

12-letni uczeń podstawówki w Wadowicach podczas przerwy chwalił się rówieśnikom, że przyniósł do szkoły nóż. Interweniowała policja. Po sprawdzeniu plecaka okazało się, że nie ma w nim niebezpiecznego narzędzia - podaje portal Wadowice24.pl.

12-latek mówił, że ma przy sobie nóż.12-latek mówił, że ma przy sobie nóż.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Mateusz Domański

Informacja dotarła do dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana Pawła II w Wadowicach w piątek. Uczniowie szóstej klasy mieli usłyszeć od kolegi, że trzyma nóż w plecaku.

Na miejsce wezwano policję, a do szkoły przyjechał też ojciec 12-latka. Funkcjonariusze w jego obecności przeszukali ucznia i dokładnie sprawdzili zawartość plecaka. Noża nie znaleziono.

Ze zgłoszenia dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 1 w Wadowicach wynika, że uczeń chwalił się uczniom, że ma nóż w plecaku. Policja na miejscu nie potwierdziła istnienia takiego narzędzia – przekazała Agnieszka Petek z wadowickiej policji w rozmowie z Wadowice24.pl.

Policja sporządzi notatkę dotyczącą rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, które mogły wywołać niepokój. Dokument ma trafić do sądu rodzinnego i wpłynąć na dalsze działania w sprawie.

Summa summarum "żart" 12-latka może mieć poważne konsekwencje.

Wybrane dla Ciebie