13-latek planował zamach w szkole. Oto, co mówi jego matka

Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Książkach zapewniła o pomocy psychologów, pedagogów i wychowawców po zatrzymaniu 13-latka, który według ustaleń policji miał planować atak na placówkę. "Super Express" rozmawiał z matką nastolatka. Oto, co wyznała kobieta.

.13-latek planował zamach w szkole. Oto, co mówi jego matka
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

28 września funkcjonariusze otrzymali informację z Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji. Wynikało z niej, że 13-letni mieszkaniec powiatu wąbrzeskiego może przygotowywać atak w swojej szkole. Policjanci rano weszli do jego domu. W plecaku przygotowanym do szkoły znaleźli bagnet, a w miejscu zamieszkania zabezpieczyli także tasak.

Ponadto nastolatek miał wskazać policjantom teren niedaleko domu, gdzie uśmiercił kilka kotów. W działania zaangażowali się również funkcjonariusze zajmujący się przestępczością cyfrową z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. O sprawie powiadomiono także inne służby.

29 września 13-latek stanął przed sądem dla nieletnich. Wcześniej przebywał w policyjnej izbie dziecka. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy środek wychowawczy w postaci umieszczenia w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Nie ujawniono szczegółów wysłuchania chłopca ani materiałów, na podstawie których policja podjęła działania.


WIDEO
Wjechał hulajnogą w auto. Policja: "Każdy rodzic powinien zobaczyć"

Dyrekcja szkoły zapewnia uczniom pomoc

Do sytuacji odniosła się dyrekcja Szkoły Podstawowej w Książkach. W komunikacie opublikowanym na Facebooku poinformowała, że placówka obserwuje rozwój wydarzeń i współpracuje z organami ścigania oraz innymi instytucjami. Szkoła nie przekazuje szczegółów ze względu na dobro dzieci i trwające czynności.

"Uczniowie przebywający w naszej szkole pozostają pod opieką psychologów, pedagogów i wychowawców. Pomoc otrzymali zarówno uczniowie, jak i ich rodzice" – przekazała dyrekcja wraz z gronem pedagogicznym.

Pracownicy szkoły zaapelowali również, aby nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji i komentarzy dotyczących dzieci oraz ich rodzin. W komunikacie podkreślili, że priorytetem placówki jest zapewnienie uczniom bezpieczeństwa, spokoju i właściwego wsparcia.

Wcześniej korzystał ze wsparcia specjalistów

Ewa Podgórska z Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy przekazała Radiu Eska, że chłopiec korzystał z pomocy psychologa i pedagoga szkolnego. Miał mieć trudności w nawiązywaniu relacji i być zamknięty w sobie. Jednocześnie wcześniej nie zauważono u niego zachowań agresywnych.

Reporter "Super Expressu" rozmawiał z rodzicami 13-latka. Matka chłopca zakwestionowała informacje dotyczące syna, natomiast ojciec nie chciał komentować sprawy.

– Nie wierzę w to, co mówią o moim synu – powiedziała matka 13-latka.

Rodzina jest znana lokalnej społeczności, a nastolatek jest najmłodszym z sześciorga dzieci. Rodzice innych uczniów opisywali go jako spokojnego chłopca.

Wybrane dla Ciebie