174 pasażerów o krok od tragedii. Napastnik błagał: "Zabijcie mnie"

Jakub Artych
.174 pasażerów o krok od tragedii. Napastnik błagał: "Zabijcie mnie"
Źródło zdjęć: © Facebook, X

"Zabijcie mnie, zabijcie mnie, proszę" – miał powtarzać związany drugi pilot. Chwilę wcześniej zaatakował kapitana. W samolocie Boeing 737 MAX 8 Flydubai z 174 pasażerami wybuchł chaos. Dentysta Shota Musaev ruszył do zakrwawionego pilota.

Najważniejsze informacje

  • Do ataku doszło podczas środowego lotu Flydubai z Dubaju do Tel Awiwu.
  • Kapitan Smit Machchhar został raniony w rękę, szyję i tył głowy.
  • Pasażerowie związali napastnika, a samolot bezpiecznie wylądował w Arabii Saudyjskiej.

Maszyna leciała z Dubaju do Tel Awiwu. Nagle zaczęła gwałtownie tracić wysokość. W kokpicie trwała walka, kapitan Smit Machchhar został ciężko ranny, a pasażerowie nie wiedzieli jeszcze, co dokładnie się dzieje. Kiedy dotarli do kokpitu, zobaczyli zakrwawionego pilota i obezwładnionego napastnika. To właśnie wtedy rozpoczęła się walka o życie kapitana.

Jednym z pierwszych pasażerów, którzy dotarli do kokpitu, był izraelski dentysta Shota Musaev. Kiedy usłyszał krzyki, ruszył w stronę kabiny pilotów. Nie wiedział jeszcze, że za chwilę będzie opatrywał człowieka z poważnymi obrażeniami głowy i rąk.


WIDEO
Zaorał asfalt. Sąd zdecydował ws. rolnika z Gliwic. Oto co było po rozprawie

Najpierw pasażerowie musieli jednak poradzić sobie z napastnikiem. Drugi pilot został obezwładniony i związany. Musaev, który pomagał przy jego unieruchomieniu, po chwili skupił się na rannym kapitanie.

Według relacji dentysty jego koszulka była zakrwawiona, a sam mężczyzna nie wypowiadał wielu słów. Powiedział tylko: "Zabijcie mnie" – relacjonował Musaev.

Musaev nie był lekarzem medycyny ratunkowej. Jest dentystą. W tym momencie był jednak jedyną osobą z doświadczeniem medycznym, która mogła natychmiast zająć się kapitanem.

Kiedy znalazłem się w kokpicie, pilot był w bardzo złym stanie – relacjonował później. Miał mocno krwawić, szczególnie z głowy i rąk.

Dentysta zaczął tamować krwawienie i stabilizować rannego. Kapitan pozostawał przytomny. Musaev obawiał się jednak, że obrażenia są tak poważne, że pilot może nie przeżyć.

Musaev podkreślał także zachowanie swojej żony. Jak relacjonował, zwykle łatwo się bała, ale podczas zdarzenia pomagała wszystkim pasażerom. Jej wsparcie docenili także inni uczestnicy lotu podczas późniejszego spotkania z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Samolot wylądował w Arabii Saudyjskiej

Samolot z ponad 170 osobami na pokładzie nagle obniżył lot o ponad 4,2 tys. metrów w mniej niż 30 sekund. Po opanowaniu sytuacji maszyna wylądowała w Tabuku w Arabii Saudyjskiej. Ranny kapitan został zabrany z pokładu na noszach, a napastnika zatrzymano.

Według izraelskich urzędników drugi pilot, obywatel Omanu, mógł działać sam. Benjamin Netanjahu przekazał, że mężczyzna miał przejść radykalizację islamistyczną i wykazywać skłonności samobójcze. Śledczy ustalają teraz motywy jego działania oraz sprawdzają, czy atak był wcześniej zaplanowany i miał związek z terroryzmem.

Wybrane dla Ciebie