20-latek nie żyje. Była dyrektorka psychiatrii oskarżona

Kielecka prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Beacie M., byłej dyrektorce Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii. Według śledczych nie zapewniła warunków do przechowywania nagrań z monitoringu w izolatkach, które mogły mieć znaczenie w sprawie śmierci 20-letniego Wiktora. O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza".

Korytarz w szpitalu20-latek nie żyje. Była dyrektorka psychiatrii oskarżona (Zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", prokuratura zarzuca Beacie M. niedopełnienie obowiązków, które wynikają z ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, statutu Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii oraz regulaminu organizacyjnego placówki.

20-latek z Konieczna nie żyje. Była dyrektorka psychiatrii oskarżona

Nagrania z pomieszczeń przeznaczonych do izolowania pacjentów – zdaniem śledczych – powinny być przechowywane przez co najmniej 12 miesięcy.

Była dyrektorka nie podjęła jednak działań i nie stworzyła warunków technicznych do tego, by się zachowały – czytamy w "Wyborczej".

Kobieta nie przyznała się do stawianego zarzutu. Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach, przekazał dla dziennika, że Beata M. złożyła obszerne wyjaśnienia i przedstawiła argumenty mające świadczyć o braku podstaw do przypisania jej przestępstwa.

Prokuratura nie podzieliła tej argumentacji. Oskarżonej grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Co ciekawe, pan Krzysztof, ojciec zmarłego Wiktora, w rozmowie z "Wyborczą" twierdzi, że monitoring istniał, lecz później... zniknął. W jego ocenie sąd powinien ustalić, dlaczego nie zachowano nagrania oraz w jakich okolicznościach doszło do jego utraty.

Wiktor zmarł w wieku 20 lat. Podjął próbę samobójczą

Jak informuje "Wyborcza", Wiktor pochodził z Konieczna pod Włoszczową i studiował w Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Grał w piłkę nożną w Hetmanie i Deko Włoszczowa oraz w GKS Kluczewsko. Zdobył także mistrzostwo województwa trampkarzy starszych.

14 lipca 2021 r. 20-latek trafił na oddział psychiatryczny przy ul. Kusocińskiego w Kielcach. Placówka podlegała Świętokrzyskiemu Centrum Psychiatrii w Morawicy. Jedenaście dni później – według "Wyborczej" – bliscy dowiedzieli się, że pacjent próbował popełnić samobójstwo, gdy przebywał zamknięty w izolatce. Następnie przewieziono go do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, gdzie zmarł 29 lipca.

Sprawa byłej dyrektorki psychiatrii, Beaty M., to tylko jeden z wątków szerszego śledztwa, które ma wyjaśnić bezpośrednie przyczyny śmierci młodego pacjenta.

Wybrane dla Ciebie