Policjanci ustalili, że wieczorem w sobotę, 3 października, 46-latka przebywała na swojej posesji razem z mężem i znajomym. Spędzała czas w ich towarzystwie. Co dokładnie robiła, nie wiadomo.
Około godz. 22 mąż dokonał makabrycznego odkrycia. Zauważył, że jego żona nie daje żadnych oznak życia. Natychmiast wezwał pomoc medyczną. Niestety, wieści okazały się tragiczne. Przybyły lekarz stwierdził zgon.
Jak podaje portal Nowiny24, na ciele zmarłej... znajdowały się obrażenia. Jednak wstępna ocena wskazała, że nie doprowadziły one do śmierci. Z uwagi na tajemnicze okoliczności zdarzenia lubaczowska policja powiadomiła prokuraturę. Śledczy rozpoczęli czynności procesowe.
Dramat pod Lubaczowem. Nie żyje 46-latka. Spędzała czas z mężem i kolegą
Prokuratura zabezpieczyła ciało kobiety do badań sekcyjnych. Powołany biegły z zakresu medycyny sądowej ma teraz przeprowadzić szczegółowe oględziny zewnętrzne i wewnętrzne oraz ocenić ewentualne urazy i zmiany patologiczne u 46-latki.
Według lokalnego serwisu, sekcję zwłok zaplanowano na środę, 7 października. Jej celem będzie ustalenie, co doprowadziło do śmierci mieszkanki gminy Lubaczów.
(...) wczoraj (5 października – przyp.) prokuratura podjęła decyzję, że postępowanie prowadzone będzie pod kątem art. 155 kodeksu karnego, który mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci – podaje portal Nowiny24.