25-letni Jakub nie żyje. Został oblany benzyną i podpalony

25-letni Jakub zmarł po czterech miesiącach walki o życie. Mężczyzna miał poparzenia obejmujące około 70 proc. ciała. Został oblany benzyną i podpalony na posesji w Podzamczu pod Łęczną (woj. lubelskie). O okrutny czyn podejrzewany jest 47-letni Czesław R., ojciec kolegi Jakuba.

policja, napis, oznaczenie, auto, niebieski, prawo, kara, mandat, patrol, symbol, prawo karne, wykroczenie25-letni Jakub zmarł po podpaleniu. Podejrzany jest ojciec kolegi (zdj. ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jakub trafił do łęczyńskiego ośrodka leczenia oparzeń w stanie skrajnie ciężkim. Ogień uszkodził około 70 proc. powierzchni jego ciała, a toksyczny dym doprowadził także do rozległych obrażeń dróg oddechowych. Przez cały okres leczenia 25-latek przebywał w śpiączce farmakologicznej na oddziale intensywnej terapii.

25-letni Jakub zmarł po podpaleniu. Podejrzany jest ojciec kolegi

Lekarze wykonywali kolejne procedury ratujące życie, jednak rozmiar obrażeń okazał się zbyt duży. Jak przekazał lokalny serwis "tubalecznej.pl", Jakub zmarł we wtorek, 29 września 2026 r., po trwającej cztery miesiące walce o zdrowie.

Rodzina – jak dodał portal – poinformowała już o pogrzebie. Msza żałobna odbędzie się w poniedziałek, 5 października 2026 r., o godz. 14 w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Łęcznej. O godz. 13.30 rozpocznie się modlitwa różańcowa. Po nabożeństwie ciało Jakuba zostanie złożone na cmentarzu komunalnym w Łęcznej.

Atak na posesji w Podzamczu. Wcześniej kupił benzynę

Przypomnijmy. Do szokującego zdarzenia doszło w niedzielę, 31 maja br., późnym popołudniem na działce w Podzamczu pod Łęczną. Jakub naprawiał tam uszkodzonego Opla Astrę razem z kolegą – Mateuszem R.

Na miejsce nagle przyjechał zielony Ford Escort cabriolet. Za kierownicą siedział 47-letni Czesław R., ojciec Mateusza. Według ustaleń śledczych mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Co więcej, przed atakiem miał kupić na stacji paliw benzynę w kanistrach, a do samochodu włożyć także kij baseballowy.

Oblał benzyną i podpalił

Czesław R. zaatakował Jakuba. Podczas szarpaniny 25-latek próbował uciec w stronę blaszanego garażu. Napastnik miał go tam dogonić, oblać paliwem i podpalić. Płomienie objęły ciało mężczyzny oraz stojący w pobliżu samochód.

Jak informowała zaraz po zdarzeniu "Wirtualna Polska", podczas przesłuchania w prokuraturze Czesław R. przekonywał, że jego celem było podpalenie wraku samochodu znajdującego się na posesji, a nie Jakuba W. Twierdził, że chciał jedynie oblać auto benzyną i je zniszczyć. Jak relacjonował, był "zaskoczony" tym, jak szybko ogień się rozprzestrzenił.

– Podejrzany kwestionuje zamiar zabójstwa – mówił w czerwcu br. w rozmowie z "Wirtualną Polską" prok. Marcin Kozak, p.f. rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Czesław R. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb. Teraz, po śmierci 25-latka, kwalifikacja prawna czynu najpewniej będzie musiała zostać zmieniona z usiłowania zabójstwa na zabójstwo.

Wiadomo, że 47-latek był żołnierzem 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Po zatrzymaniu R. dowódca brygady zdecydował o natychmiastowym zwolnieniu go z terytorialnej służby wojskowej.

Wybrane dla Ciebie