5-letnia Ola nie żyje. Uderzyła ją belka, gdy ojciec budował wiatę

Śledczy badają okoliczności tragicznej śmierci 5-letniej Oli w Woli Rzędzińskiej. Dziewczynka została uderzona przez belkę, gdy jej ojciec budował wiatę parkingową. Konstrukcja runęła. – Śledztwo zostało wszczęte ws. nieumyślnego spowodowania śmierci – mówi o2.pl prok. Mieczysław Sienicki.

Tragedia na posesji w Woli RzędzińskiejTragedia na posesji w Woli Rzędzińskiej
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja | Policja Tarnowska, Tarnowska.tv
Rafał Strzelec

Tragedia rozegrała się w sobotę (3 października) około godz. 11.00 na posesji w Woli Rzędzińskiej (pow. tarnowski) w Małopolsce. Rafał K. budował wiatę parkingową o drewnianej konstrukcji. Prace wykonywał samodzielnie.

- Z ustaleń śledczych wynika, że drewniana konstrukcja runęła, a jedna z belek uderzyła w głowę 5-letniej dziewczynki. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Dziewczynkę przytomną, ale w stanie ciężkim zabrano do Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie. Niestety, jej życia nie udało się uratować – mówi o2.pl prok. Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.


DLA CIEBIE
Są firmy, w których juniorzy nigdy nie awansują - Aleksandra Niewiadomska II Pierwsza Praca # 8 

Na miejsce zdarzenia udał się prokurator. Przeprowadzono oględziny, zabezpieczono ślady. Jak ustaliło o2.pl, Rafał K. był trzeźwy w momencie zdarzenia. W poniedziałek (5 października) odbędzie się sekcja zwłok 5-letniej Oli, ofiary zdarzenia.

– Niewątpliwie jest to tragedia – przyznaje prok. Sienicki. Jak dodał, śledztwo jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Na ten moment nikomu nie postawiono zarzutów. Prokuratura sprawdza przede wszystkim wątek zaniedbania opieki nad dzieckiem. Nie wiadomo bowiem, jak Ola znalazła się w rejonie placu budowy.

Jak ustaliło o2.pl, na posesji znajdowała się również jej matka. Kobiecie również udzielono pomocy psychologicznej ze względu na stan, w jakim znalazła się po tragedii.

Wybrane dla Ciebie