Ataki uczniów w szkołach. "Polska radykalizacja". Gorzkie słowa

– Młodzież nie jest przystosowana do życia społecznego – komentuje dla o2.pl kryminolog Paweł Moczydłowski. Te słowa to reakcja na trzy ataki nastolatków w szkołach. Pod Wyszkowem zginęła woźna z rąk 15-latka. Nasz rozmówca uważa, że w polskiej edukacji przegapiliśmy moment na reakcję.

Moczydłowski o atakach w szkołach.Moczydłowski o atakach w szkołach.
Źródło zdjęć: © AKPA, PAP
Mateusz Kaluga

W środę 7 października w ZSZ nr 4 w Ostrołęce 19-letni uczeń ranił maczetą 10 osób – pięciu uczniów, dwójkę nauczycieli oraz dwóch przechodniów. W jego plecaku znaleziono domowej roboty ładunek wybuchowy. Sprawcę ujęto po ucieczce. Równolegle w Sierpcu policja udaremniła kolejny atak: po zgłoszeniu od nauczyciela zatrzymano 17-latka z dwoma nożami, który groził zrobieniem krzywdy w szkole.

W czwartek rano po godz. 9 15-latek wszedł do szkoły w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem i ostrym narzędziem ranił troje pracowników placówki. Agresora obezwładnił dyrektor szkoły. W wyniku obrażeń zmarła 37-letnia woźna.

Zranił mnie tylko ostrzem noża, takiego dłuższego, bo on miał trzy noże, i uderzył mnie trzonkiem. W tym czasie już jakoś tam opanowałem się. Wyrwał mi się na chwilę i dopiero wtedy skojarzyłem, że to jest prawdziwy nóż – powiedział dyrektor Krzysztof Ochmański w rozmowie z Radiem dla Ciebie.

Napastnik z Ostrołęki miał twierdzić, że chce, aby było o nim głośno w jego urodziny. W przypadku nastolatka z Sierpca i spod Wyszkowa nie są znane motywy.

"Gniew i nieprzystosowanie społeczne"

Kryminolog Paweł Moczydłowski uważa, że w Polsce dochodzi do radykalizacji. Jego zdaniem młodzież, która wchodzi w dorosłe życie, nie jest przystosowana ani nauczona relacji z drugim człowiekiem.

Jeśli nie ma ciepła w domu i przyjaznej szkoły, to pogłębia się frustracja i gniew. Ukojenia szuka w internecie, komórkach i grach pełnych krwi. Młodzież nie jest przystosowana do życia społecznego. Nie radzi sobie ze stresem i frustracją. Alarm już niestety był, bo młodzież jeszcze do niedawna biła się wzajemnie i nagrywała, kreując własną osobowość – mówi o2.pl Paweł Moczydłowski.

Według naszego rozmówcy problem z edukacją został zaniedbany. – Gniew i nieprzystosowanie społeczne dają o sobie znać. Gry wzmacniają agresję. Mamy do czynienia z polską radykalizacją wśród młodzieży – dodaje.

Osobną kwestią jest izolacja młodocianych przestępców. Gdy trafiają do aresztu, demoralizacja może się pogłębić. – Mają do czynienia z tymi, którzy z przemocą są obyci. Ta młoda osobowość przeżywa jeszcze większy stres, frustrację i szok. I tylko od nich zależy, jak sobie z tym poradzą. W więzieniu mogą iść w podkulturę. Gdy opuszczają mury więzienia, nie należy się po nich spodziewać niczego specjalnego – kończy Moczydłowski.

Wybrane dla Ciebie