Joanna Flis podkreśla, że rodzice nie powinni od razu przedstawiać dzieciom szczegółów dramatycznych wydarzeń. Najpierw warto sprawdzić, co już wiedzą. Informacje mogą docierać do nich za pośrednictwem mediów społecznościowych, TikToka czy rówieśników, a przekazywane wiadomości bywają niepełne lub zniekształcone.
Psycholog radzi, jak rozmawiać z dzieckiem o atakach w szkołach
Przede wszystkim warto zacząć od sprawdzenia, co dziecko już wie. Nie od relacjonowania wydarzeń, lecz od pytania: czy słyszało o tym, co wydarzyło się w jednej ze szkół, co już wie i czy rozmawiało o tym z kolegami – wyjaśniła psycholog w rozmowie z "Faktem".
Sposób prowadzenia rozmowy powinien być dostosowany do wieku dziecka. Ważne jest również oddzielenie potwierdzonych informacji od plotek i katastroficznych scenariuszy. Nie oznacza to ukrywania prawdy, lecz przekazywanie jej w sposób, który nie będzie niepotrzebnie potęgował lęku.
Tego błędu rodzice powinni unikać
Dzieci mogą pytać wprost, czy w szkole są bezpieczne. Zdaniem ekspertki warto odpowiedzieć uczciwie: dorośli podejmują działania, aby chronić uczniów, ale nie istnieje miejsce, w którym można zagwarantować stuprocentowe bezpieczeństwo.
– Nie możemy jednak zapewniać dziecka, że coś takiego nigdy się nie wydarzy. Taka rozmowa nie powinna prowadzić do składania stuprocentowych gwarancji bezpieczeństwa – zaznaczyła Flis.
Psycholog radzi jednocześnie, by nie bagatelizować obaw najmłodszych. Słowa "nie przesadzaj, nic się nie dzieje" mogą sprawić, że dziecko poczuje się zlekceważone, zamiast uzyskać potrzebne wsparcie.
Ważne jest, aby młody człowiek wiedział, do kogo może zwrócić się w sytuacji niepokoju. Może to być rodzic, wychowawca, pedagog lub psycholog szkolny.
Niepokojące sygnały. Na co zwrócić uwagę?
Zdaniem Joanny Flis dzieci powinny znać podstawowe zasady postępowania w sytuacji zagrożenia. Należy uczyć je słuchania poleceń nauczycieli i służb, unikania samodzielnej konfrontacji z agresywną osobą oraz zgłaszania niepokojących informacji zaufanym dorosłym.
Ekspertka podkreśla także, że nie wolno utożsamiać zagrożenia z wyglądem, charakterem czy odmiennością drugiej osoby. Liczą się konkretne zachowania, takie jak grożenie innym czy przynoszenie niebezpiecznych przedmiotów do szkoły.
Psycholog zwróciła również uwagę na możliwe objawy lęku u dzieci. Należą do nich trudności ze snem, bóle brzucha, niechęć do chodzenia do szkoły czy zwiększona potrzeba bliskości z rodzicem.
Jeżeli takie objawy utrzymują się przez dłuższy czas lub utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto skorzystać z pomocy psychologa.
Flis przypomina przy tym, że rodzice także mogą odczuwać strach po dramatycznych wydarzeniach. Powinni jednak zadbać o to, by nie przenosić własnego niepokoju na dzieci i pomóc im poradzić sobie z emocjami.