Najważniejsze informacje
- Sąd w Atenach uznał 35-letniego mężczyznę za winnego zabójstwa Przemysława Jeziorskiego.
- Ofiarą był polski profesor.
- Do zabójstwa doszło na początku lipca 2025 r. w Atenach.
Wyrok w sprawie zabójstwa polskiego profesora Przemysława Jeziorskiego zapadł w Atenach. Główny sprawca, 35-letni mężczyzna, został skazany na dożywocie. Jak informuje dziennik "Kathimerini", sąd uznał go za bezpośredniego wykonawcę zbrodni, do której doszło 4 lipca 2025 r. w dzielnicy Agia Paraskevi.
Przemysław Jeziorski był naukowcem i profesorem związanym z Uniwersytetem Kalifornijskim w Berkeley. Do Grecji przyjechał, by spotkać się z dziećmi, które miał z byłą żoną. 4 lipca 2025 r. jego wizyta zakończyła się tragedią.
Do ataku doszło w Agia Paraskevi, na przedmieściach Aten. Napastnik otworzył ogień do Polaka na ulicy, po czym uciekł. Profesor nie przeżył ataku.
"Długa i ciężka wojna". Prof. Dudek o bezpieczeństwie polskich szkół
Spór o dzieci i pieniądze
W toku śledztwa wyszło na jaw, że między Przemysławem Jeziorskim a jego byłą żoną trwał konflikt związany z rozwodem. Jednym z najważniejszych punktów spornych była opieka nad ich dziećmi. W tle pojawiły się również kwestie finansowe i podział majątku.
Według greckich mediów relacje byłych małżonków były napięte. Śledczy analizowali, czy konflikt rodzinny i majątkowy mógł doprowadzić do zaplanowania zabójstwa. 35-letni sprawca został zatrzymany w lipcu 2025 r. Po aresztowaniu przyznał się do zabójstwa. Twierdził, że chciał zakończyć spór między swoją partnerką a jej byłym mężem, Przemysławem Jeziorskim.
Mężczyzna utrzymywał jednocześnie, że działał bez wiedzy partnerki. Była nią była żona polskiego profesora, która również znalazła się w kręgu podejrzanych. Śledczy podejrzewali, że mogła mieć związek z przygotowaniem zbrodni.
Ostatecznie policja zatrzymała byłą żonę profesora, jej 35-letniego partnera oraz trzech innych mężczyzn. Wśród nich byli dwaj obywatele Albanii i obywatel Bułgarii.
Jednym z najbardziej dramatycznych wątków tej sprawy jest śmierć byłej żony Przemysława Jeziorskiego. Kobieta została oskarżona o współudział w zabójstwie i przebywała w areszcie, oczekując na proces. Zarzut dotyczył jej domniemanego udziału w doprowadzeniu do śmierci byłego męża. Kobieta zaprzeczała, by była zamieszana w zbrodnię.
W czerwcu 2026 r. została znaleziona martwa w więzieniu Korydallos w pobliżu Pireusu. Według informacji przekazywanych przez greckie służby jej śmierć zakwalifikowano jako samobójstwo. W rezultacie nie stanęła przed sądem, by odpowiedzieć na zarzuty związane z zabójstwem.
Opiekę nad dziećmi polskiego profesora Przemysława Jeziorskiego przejął jego brat, Łukasz Jeziorski. Grecki sąd przyznał mu pełną opiekę nad 11-letnimi bliźniętami – Zoe i Angelo – 9 czerwca 2026 r.