Czaszka dziecka pod podłogą domu. Naukowcy odkryli ślady przemocy

W podłodze domu w Danii umieszczono czaszkę kilkuletniego chłopca ze śladami uderzenia mieczem. Jak informuje duńskie Muzeum Narodowe, to jeden z przypadków opisanych w badaniach nad nietypowym traktowaniem zmarłych w dawnej Skandynawii. Odkrycia rzucają nowe światło na ówczesne praktyki.

2500 lat temu doszło do tragedii? Naukowcy znaleźli ślad2500 lat temu doszło do tragedii? Naukowcy znaleźli ślad
Źródło zdjęć: © Getty Images, Nationalmuseet | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Badanie objęło nietypowo traktowane szczątki ludzi ze skandynawskiej epoki żelaza.
  • Czaszka chłopca w wieku od dwóch do czterech lat nosi ślady cięć mieczem.
  • W niektórych przypadkach ludzkie kości wbudowywano w domy i inne konstrukcje.

Domy sprzed ponad dwóch tysięcy lat nie zawsze były wyłącznie miejscem życia codziennego. Jak wynika z badań prowadzonych pod kierunkiem Marianne Hem Eriksen z duńskiego Muzeum Narodowego, w niektórych budynkach celowo umieszczano ludzkie szczątki. Co szczególnie zastanawiające, mogło do tego dochodzić wiele lat po śmierci danej osoby.

Jak poinformowało duńskie Muzeum Narodowe (Nationalmuseet) w komunikacie z 6 października, naukowcy przeanalizowali przypadki osób, których szczątki nosiły ślady poważnych obrażeń lub zostały potraktowane w sposób odbiegający od znanych zwyczajów pogrzebowych. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie "Journal of Archaeological Method and Theory".


WIDEO
Wyjątkowy grób na statku. Przypadkowe odkrycie w południowej Norwegii

Czaszka dziecka ukryta w podłodze. Ślady uderzenia

Jedno z najbardziej niepokojących odkryć pochodzi z okolic Aalborga w północnej Danii. Badacze przyjrzeli się czaszce dziecka żyjącego w ostatnich stuleciach przed naszą erą. Analizy DNA pozwoliły ustalić, że szczątki należały do chłopca w wieku od dwóch do czterech lat.

Jak wyjaśniła Marianne Hem Eriksen, analizy DNA wykazały, że szczątki należały do chłopca, którego czaszka nosiła ślady uderzenia mieczem. Następnie umieszczono ją w podłodze nadal zamieszkanego domu.

Oznacza to, że dzień po dniu chodzono nad czaszką dziecka – powiedziała badaczka.

Ludzkie kości wykorzystywano przy budowie domów

Czaszka chłopca nie jest odosobnionym przypadkiem. Wśród analizowanych znalezisk znalazły się również szczątki innych osób, które umieszczono w budynkach i rozmaitych konstrukcjach.

Badacze zwracają uwagę przede wszystkim na odstęp czasu między śmiercią a ostatecznym złożeniem kości. Niektóre ciała mogły pozostawać przez kilka lat, ulegając rozkładowi, zanim ich fragmenty celowo umieszczono w domach lub innych konstrukcjach.

Według informacji przekazanych przez Nationalmuseet nie można wykluczyć, że część badanych osób padła ofiarą egzekucji lub rytualnych praktyk związanych ze składaniem ofiar z ludzi. Samo występowanie obrażeń nie pozwala jednak jednoznacznie rozstrzygnąć, jaki był przebieg wydarzeń.

Istotne jest również to, że szczątki nie trafiały do miejsc typowo kojarzonych z pochówkiem. Ich obecność w domach wskazuje, że mogły odgrywać określoną rolę w życiu społeczności także długo po śmierci.

Tajemnicze szczątki w studni. DNA zmieniło ustalenia

Kolejne znalezisko pochodzi z Aarhus i jest datowane na epokę wikingów. Początkowo sądzono, że odkryte tam szczątki należały do mężczyzny. Dopiero badania genetyczne wykazały, że była to kobieta. Jej czaszka nosiła ślady uderzeń ostrym narzędziem i została umieszczona w studni. Podobnie jak w przypadku chłopca z Aalborga, okoliczności śmierci oraz późniejszego potraktowania szczątków pozostają niejasne.

Nowe ustalenia pokazują, że wcześniejsze interpretacje znalezisk archeologicznych mogą ulegać zmianie dzięki wykorzystaniu metod genetycznych. Pozwalają one lepiej poznać osoby, których historie przez stulecia pozostawały ukryte. Autorzy badania podkreślają, że przemoc w społecznościach dawnej Skandynawii mogła mieć nie tylko wymiar indywidualny. W niektórych sytuacjach mogła być związana z praktykami społecznymi i rytualnymi.

Wybrane dla Ciebie