"Czysta zazdrość". Eskortowali biskupa. Parafianie zabrali głos

W niedzielę przed kościołem w Grojcu zgromadziło się kilkaset osób. Parafianie żądali wyjaśnień w sprawie odwołania ks. Józefa Zborka. Atmosfera była napięta, policja eskortowała biskupa. Parafianie w rozmowie z "Faktem" opisują, jakim proboszczem był ksiądz, którego tak bronią.

Protest ws. odwołania proboszcza.Protest ws. odwołania proboszcza.
Źródło zdjęć: © PAP | Jarek Praszkiewicz
Mateusz Kaluga

Do zgromadzenia doszło 4 października. Mieszkańcy Grojca chcieli dowiedzieć się, dlaczego ks. Józef Zborek stracił stanowisko proboszcza. Po rozmowie z przedstawicielami diecezji emocje wzrosły. Część osób zablokowała wyjście z kościoła i plebanii, a między uczestnikami doszło do przepychanek.

Na miejsce przyjechali policjanci oraz negocjatorzy. Funkcjonariusze wyprowadzili z kościoła biskupa Romana Pindla i towarzyszących mu duchownych. Księża pod eskortą dotarli do radiowozu. Protestujący domagali się między innymi powrotu proboszcza i odpowiedzi na pytania dotyczące decyzji władz diecezji.

W sobotę odprawił mszę – rano i po południu, a w niedzielę rano już go nie było. Nie było żadnego pożegnania. Wzięli proboszcza, jak jakiegoś zakładnika – mówią parafianie "Faktowi".

– To była czysta zazdrość. Bo on każdemu udzielał sakramentów według potrzeb. Na przykład ochrzcić dziecko z nieformalnego związku. Albo mszę kiedykolwiek by ktoś chciał, ślub w piątek czy inne. Zawsze służył, nigdy nie odmówił. Ksiądz przyciągał tu ludzi z innych miejscowości i to była czysta zazdrość. Chodziło też o kasę – mówią "Faktowi" pani Teresa i jej mąż Kazimierz, mieszkańcy Grojca.

– Chcieliśmy go pożegnać jak normalni parafianie. Tak uczciwie odprawić mszę z honorami. Z szacunkiem, bo dla naszego księdza proboszcza każdy ma ogromny szacunek, bo to był naprawdę wspaniały człowiek. A po prostu wyrzucili go stąd, jakby już był niechciany. I dlatego z tym się też nie godzimy – dodaje pani Katarzyna w rozmowie z dziennikiem.

Diecezja Bielsko-Żywiecka wydała oświadczenie

5 października Diecezja Bielsko-Żywiecka przedstawiła swoje stanowisko. Poinformowała, że proboszcz został odwołany z powodu poważnych nieprawidłowości związanych z pełnieniem urzędu. Według diecezji zastosowano procedury przewidziane w prawie kanonicznym, a duchowny miał możliwość obrony i odwołania do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej.

Diecezja przekazała, że ks. Zborka reprezentował profesor będący autorytetem w dziedzinie prawa kanonicznego. Dykasteria ds. Duchowieństwa miała potwierdzić zasadność decyzji biskupa, a postępowanie zakończyła decyzja Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej – podaje "Fakt".

Wybrane dla Ciebie