Doprowadziła pasażerkę do płaczu. Przykre sceny w samolocie do USA

Podróżniczka i blogerka Tomiko Harvey opisała, jak jedna z pasażerek chciała zamienić się miejscami w samolocie, żeby usiąść obok męża. Harvey się nie zgodziła, doprowadzając kobietę do płaczu, który trwał przez trzy godziny lotu. Sytuacja wywołała dyskusję wśród internautów.

Tomiko HarveyTomiko Harvey
Źródło zdjęć: © Getty Images | Tik Tok
Rafał Strzelec

Szczegóły opisuje "New York Post". Jak czytamy, Tomiko Harvey, blogerka podróżnicza, poinformowała w sieci o nietypowej sytuacji, do której doszło podczas lotu ze Stambułu do Waszyngtonu. Jedna z pasażerek chciała zamienić się z nią miejscami, aby usiąść obok męża. Harvey zajmowała miejsce przy przejściu, a w zamian miała otrzymać mniej wygodne miejsce środkowe.

Blogerka odmówiła. Jak twierdzi, kobieta zareagowała płaczem, który trwał około trzech godzin. Swoje zachowanie tłumaczyła tęsknotą za mężem. Według relacji Harvey mężczyzna siedział zaledwie dwa rzędy dalej. Przez większość podróży spał w słuchawkach. Podróżniczka twierdzi, że zachowanie kobiety było przesadzone.

"W końcu zapytałam ją, czy ktoś umarł, bo kto płacze przez trzy godziny? Powiedziała, że nikt nie umarł. Po prostu tęskniła za swoim mężem i zastanawiała się, na czyim ramieniu miałaby oprzeć głowę" – napisała blogerka. Po wylądowaniu miała pogratulować pasażerce, że wytrzymała dziesięć godzin bez męża.

Jak opisuje "NYP", historia przedstawiona przez Harvey na Instagramie bardzo szybko podzieliła internautów. Wielu komentujących stanęło po stronie blogerki. Ich zdaniem pasażerowie nie mają obowiązku rezygnować z wybranego miejsca, zwłaszcza jeśli oznacza to utratę wygodniejszego siedzenia. Podkreślali też, że osoby chcące podróżować razem powinny wcześniej zarezerwować sąsiednie miejsca.

Nie wszyscy poparli jednak sposób, w jaki Harvey potraktowała kobietę. Część internautów uważała, że mogła zachować więcej empatii.

Wybrane dla Ciebie