Fałszywe dane nie pomogły. Oszust z Chełma wyłudził naprawę auta za 5,2 tys. zł

37-letni mieszkaniec Chełma miał wykorzystać fałszywe dane i pożyczone telefony, aby odebrać samochód naprawiony w warsztacie w Garwolinie bez płacenia za usługę. Policjanci ustalili jego tożsamość, a mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

,Fałszywe dane nie pomogły. Oszust z Chełma wyłudził naprawę auta za 5,2 tys. zł
Źródło zdjęć: © Pexels
Edyta Tomaszewska

Sprawa zaczęła się od ogłoszenia dotyczącego sprzedaży automatycznej skrzyni biegów do Opla. Mieszkaniec powiatu garwolińskiego szybko znalazł zainteresowanego, który zaproponował nie tylko zakup części, lecz także jej montaż oraz wykonanie dodatkowych prac przy samochodzie.

Klient dostarczył pojazd lawetą. Po około tygodniu pojawił się w warsztacie, by go odebrać. Zadeklarował, że najpierw odbędzie krótką jazdę próbną, a następnie ureguluje należność. Po wyjeździe z zakładu przestał jednak odpowiadać. Warsztat stracił samochód oraz 5,2 tys. zł za wykonaną naprawę.

Według ustaleń śledczych mężczyzna przygotował kilka sposobów na ukrycie swojej tożsamości. Posługiwał się nieprawdziwymi danymi, korzystał z telefonu zarejestrowanego na fikcyjne nazwisko i używał konta na portalu ogłoszeniowym, które nie należało do niego. Przy zakupie samochodu wykorzystanego w oszustwie również przedstawił się jako inna osoba.

Policjanci przeanalizowali pozostawione ślady. Przełom przyniósł fragment wizerunku, który pozwolił powiązać sprawę z 37-latkiem z Chełma. Mundurowi oceniali, że podejrzany starannie przygotował swoje działania.

Naprawione auto trafiło do kolejnego właściciela

Śledczy ustalili także, że mężczyzna zdążył sprzedać naprawiony samochód osobie, która nie wiedziała o wcześniejszym oszustwie. 37-latek usłyszał zarzuty, a prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Za oszustwo może zostać skazany na karę do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie