Do tragedii doszło 15 września w dzielnicy Chatsworth. Moreno wraz z pilotem George'em Marciniwem leciała śmigłowcem, by relacjonować dla NBC4 i Telemundo 52 z miejsca śmiertelnego wypadku autobusu komunikacji miejskiej. Maszyna rozbiła się podczas wykonywania zadania.
Biuro koronera hrabstwa Los Angeles ustaliło, że bezpośrednią przyczyną śmierci 38-latki były obrażenia powstałe wskutek silnego uderzenia.
W dokumentacji wskazano również na oparzenia oraz wdychanie produktów spalania jako inne istotne okoliczności, które mogły przyczynić się do jej śmierci - informuje "New York Post".
W katastrofie zginął również pilot George Marciniw. Jego oficjalnej przyczyny śmierci do czasu publikacji artykułu jeszcze nie podano. Trzecią ofiarą był 29-letni Edy Gutierrez Mejia, który znajdował się na ziemi. U niego stwierdzono śmierć w wyniku urazu głowy.
Badają przyczynę katastrofy
Przyczyna samej katastrofy śmigłowca nadal jest badana przez amerykańską Krajową Radę Bezpieczeństwa Transportu oraz Federalną Administrację Lotnictwa.
Rodzina Moreno przekazała po jej śmierci, że o pracy reporterki marzyła od 11. roku życia.
Znajdujemy pocieszenie w tym, że Eliana odeszła, robiąc dokładnie to, co kochała - napisali jej bliscy.