Polak wyjął telefon. Napisał jedno zdanie. Skandal w Niemczech

33-letni Polak został zatrzymany w Niemczech po tym, jak miał prowadzić dostawczego busa z 2,3 promila alkoholu w organizmie. Na komisariacie sprawa przybrała zaskakujący obrót. Według policji mężczyzna pokazał funkcjonariuszowi w telefonie przetłumaczone pytanie: "Ile pieniędzy chcesz?".

Polak wpadł w Niemczech.Polak wpadł w Niemczech.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w powiecie Schwalm-Eder w Hesji. Około godz. 21.35 świadkowie zgłosili policji dostawczego busa, który w okolicy Neuental-Schlierbach miał poruszać się zygzakiem. Pojazd jechał następnie drogą L3067 w kierunku Schwalmstadt - informują niemieckie służby w oficjalnym komunikacie.

Patrol zauważył samochód między Allendorf a Schwalmstadt-Ziegenhain. Policjanci również mieli zaobserwować niepewną jazdę. Bus wielokrotnie zjeżdżał mocno w prawo i w lewo, a w rejonie wiaduktu nadjeżdżający z przeciwka kierowca musiał się zatrzymać, ponieważ pojazd chwilami jechał środkiem drogi.

Funkcjonariusze zatrzymali busa w Ziegenhain. Za kierownicą siedział 33-letni Polak. Dobrowolne badanie alkomatem wykazało 2,3 promila. Mężczyznę przewieziono na komisariat, gdzie zarządzono pobranie krwi i zabezpieczono kluczyki do samochodu.

Tylko trzy słowa. Polak ma teraz jeszcze większe kłopoty

Na komisariacie policjanci korzystali z aplikacji tłumaczącej, ponieważ 33-latek słabo mówił po niemiecku. Z oficjalnego komunikatu policji dowiadujemy się, że w pewnym momencie pokazał jednemu z funkcjonariuszy na ekranie telefonu przetłumaczone pytanie: "Ile pieniędzy chcesz?". Policjant nie odpowiedział na to pytanie i poinformował o wszystkim swojego przełożonego.

W związku z tym wobec Polaka wszczęto kolejne postępowanie. 33-latek odpowie teraz w Niemczech za podejrzenie prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz usiłowania przekupienia policjanta.

Wybrane dla Ciebie