Ksiądz skazany za molestowanie dzieci. Zdradził go notes zabójcy

Ksiądz Jacek K. został skazany na 14 lat pozbawienia wolności za molestowanie dzieci i posiadanie pornografii. Jak informuje "Fakt", kapłan wpadł przez notes księdza Roberta Sz., który w parafii w Sosnowcu zamordował diakona, a potem popełnił samobójstwo. Śledczy trafili na jego notes, w którym opisywał przestępstwa księży.

Ksiądz odwołany z parafii w TymbarkuKsiądz skazany na 14 lat pozbawienia wolności.
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Kaluga

W marcu 2023 r. przy ul. Kościelnej w Sosnowcu zginął 26-letni diakon Mateusz B. Napastnik zaatakował go nożem i oddał w jego kierunku kilka strzałów. Sprawcą był ksiądz Robert Sz., który tego samego dnia odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

Podczas przeszukania mieszkania duchownego funkcjonariusze znaleźli zeszyt z nazwiskami księży oraz krótkimi notatkami dotyczącymi ich zachowania. Zapisy stały się punktem wyjścia do sprawdzenia kolejnych spraw związanych z duchownymi – podaje "Fakt".

Ksiądz Jacek K. skazany na 14 lat więzienia

Jedno z nazwisk prowadziło do parafii w Mostku pod Olkuszem w woj. małopolskim. Śledczy zainteresowali się księdzem Jackiem K., który wcześniej pracował w kilku parafiach na terenie diecezji sosnowieckiej. Według ustaleń postępowania jego przenosiny nie zakończyły zarzutów dotyczących krzywdzenia małoletnich.

Duchowny został zatrzymany w październiku 2024 r. Prokuratura postawiła mu 10 zarzutów. Dziewięć dotyczyło molestowania, gwałtów oraz współżycia z dziewczynkami poniżej 15. roku życia. Pokrzywdzonych zostało siedem dziewczynek – opisuje Polska Agencja Prasowa.

9 września 2026 r. sąd skazał 65-letniego księdza na 14 lat pozbawienia wolności. Duchowny ma także wypłacić pokrzywdzonym ponad 300 tys. zł zadośćuczynienia. Kobiety, które były jego ofiarami, są dziś dorosłe, lecz nadal mierzą się ze skutkami wydarzeń z dzieciństwa – dodaje "Fakt".

Jedna z ofiar księdza miała być szarpana i przetrzymywana przez niego, który próbował zmusić ją do kontaktu seksualnego. Dziewczynka zdołała uciec i schroniła się w toalecie. Z ustaleń śledczych wynikało także, że duchowny wykorzystywał zaufanie osób, które były nieśmiałe, zagubione lub znajdowały się w trudnej sytuacji życiowej.

Wcześniej ksiądz Jacek K. pracował jako katecheta. Był oskarżany o obmacywanie uczennic, jednak po tym skandalu przeniesiono go do innej parafii. W jego mieszkaniu zabezpieczono gadżety erotyczne oraz pornografię, w tym materiały przedstawiające dzieci.

Dziennik dodaje, że notatki znalezione po śmierci księdza Roberta Sz. pomogły również w zatrzymaniu dwóch innych duchownych oraz byłego księdza, którzy mieli dopuścić się przestępstw seksualnych wobec małoletnich.

Wybrane dla Ciebie