Nagle zaczęła się rozbierać. Sceny we Wrocławiu. Głos z policji

Szokujące sceny we Wrocławiu. Pewna kobieta siedziała przy filarze galerii handlowej. Nagle się zerwała i zaczęła... zrzucać ubrania. Następnie - już zupełnie nago - ruszyła w stronę dworca Wrocław Główny. Portal o2.pl ustalił, że policja - przynajmniej na razie - nie zajmuje się tą sprawą.

Rozebrała się do naga. Skandaliczne sceny we Wrocławiu.Rozebrała się do naga. Skandaliczne sceny we Wrocławiu.
Źródło zdjęć: © X | Adam Makuła
Mateusz Domański

Media społecznościowe obiega bulwersujące nagranie z Wrocławia. Pewna kobieta zrzuciła z siebie ubrania w biały dzień. Wokół było całkiem sporo osób. Niektóre spoglądały w jej stronę.

Niewątpliwie trudno przejść obojętnie obok takiego incydentu. Na nagraniu słychać, że ktoś ją zapytał, co robi.

A po co mi ciuchy? - odparła, po czym jeszcze zaklęła.

Policja nie dostała zgłoszenia

W związku z tym zdarzeniem skontaktowaliśmy się z Komendą Wojewódzką Policji we Wrocławiu.

Nie mieliśmy zgłoszenia w tej sprawie - przekazał portalowi o2.pl nadkomisarz Wojciech Jabłoński.

Mundurowi nie zajmują się takimi incydentami z "urzędu". Aby przystąpili do działań, nie wystarczy publikacja materiału dokumentującego zdarzenie w mediach społecznościowych. Musi być wniosek osoby, która poczuła się zgorszona.

Tutaj wykroczenie zostało popełnione, bo kobieta znajdowała się w miejscu publicznym. Tylko że my, by taką osobę ukarać, musimy mieć wniosek od osoby, która poczuła się zgorszona w tym miejscu - wyjaśnił przedstawiciel KWP Wrocław.
Wybrane dla Ciebie