Nagranie obiegło sieć. Szukali właścicielki "podróżnika". Oto finał

Niezwykła historia zaginionego pieska, który w poniedziałek podróżował pociągiem Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Po zaledwie kilku godzinach od opublikowania komunikatów w mediach społecznościowych zgłosiła się właścicielka czworonoga. Tożsamość opiekunki potwierdzono dzięki mikrochipowi z lokalizatorem. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Właścicielka pieska z dworca odnalezionaWłaścicielka pieska z dworca odnaleziona
Źródło zdjęć: © Facebook | Pomorska Kolej Metropolitalna
Rafał Strzelec

Wszystko zaczęło się w poniedziałek (28 września) około godziny 18:30 na przystanku PKM Gdańsk Brętowo. Niewielki piesek rasy york spacerował sam po peronie, po czym bez wahania wskoczył do pociągu POLREGIO jadącego w stronę Gdańska Osowej.

"Podczas podróży przechadzał się po wagonie, odwiedzał pasażerów i skradł serca wszystkich swoją przyjaznością. Kiedy większość podróżnych wysiadła na Jasieniu i Kiełpinku, a piesek nadal jechał sam, zainteresował się nim nasz pracownik, który jechał tym pociągiem na nocną zmianę do Lokalnego Centrum Sterowania PKM. Ponieważ nikt z pasażerów nie okazał się właścicielem czworonoga, nasz kolega postanowił zaopiekować się nim, aby zwierzak nie odjechał samotnie w nieznane i nie zaginął" – podała Pomorska Kolej Metropolitalna.

Znaleźli właścicielkę pieska z dworca

Szybkie odnalezienie właścicielki było możliwe dzięki zaangażowaniu internautów, którzy masowo udostępniali wpis przygotowany przez PKM z nagraniem. Po kilku godzinach ukazała się informacja o szczęśliwym finale.

"Po publikacji naszego posta na Facebooku i jego rozpowszechnieniu przez Was skontaktowała się z nami właścicielka pieska. Dzięki chipowi z lokalizatorem mogliśmy potwierdzić, że jest jego prawowitą opiekunką, więc mamy 100 proc. pewności, że ten sympatyczny podróżnik wkrótce wróci do swojego domu" – przekazano w komunikacie.

Przedstawiciele PKM podziękowali internautom za zaangażowanie w akcję. Podkreślili, że to właśnie dzięki nim udało się doprowadzić sprawę do końca. "Lubimy takie dobrze kończące się historie. Pokazują one, jak wielu jest wokół nas ludzi wrażliwych na los zwierząt, gotowych pomóc i zaangażować się wtedy, gdy jest to potrzebne. Raz jeszcze dziękujemy za okazane serce!" – przekazał PKM.

Świat jest pełen pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.

Wybrane dla Ciebie