Napięcie między sojusznikami. Azerbejdżan nie wpuścił 31 obywateli Turcji

Jakub Artych
.Napięcie między sojusznikami. Azerbejdżan nie wpuścił 31 obywateli Turcji
Źródło zdjęć: © Getty Images

Azerbejdżan nie wpuścił na swoje terytorium 31 obywateli Turcji. Wśród nich znaleźli się parlamentarzyści krytykujący ograniczenia dotyczące noszenia hidżabów w szkołach. Sprawa wywołała napięcia między bliskimi sojusznikami.

Najważniejsze informacje

  • Na liście objętych zakazem znaleźli się tureccy deputowani opozycji, politycy, dziennikarze i blogerzy.
  • Azerbejdżańskie MSZ zarzuciło im nawoływanie do obalenia rządu, podżeganie do przemocy i szerzenie ekstremizmu religijnego.
  • Konflikt rozpoczął się po ograniczeniu uczennicom dostępu do szkół w związku z noszeniem hidżabów.

Turcja i Azerbejdżan ściśle współpracują ze sobą w polityce, kulturze i wojsku. Oba kraje podkreślają swoje bliskie relacje, a ich współpracę symbolizuje hasło "Jeden naród, dwa państwa". Mimo dobrych stosunków spór o zasady dotyczące ubioru w szkołach pokazał, że Ankara i Baku różnią się w podejściu do religii.

Azerbejdżan podkreśla, że jest państwem świeckim. Według PAP 97 proc. mieszkańców kraju identyfikuje się jako muzułmanie, ale większość z nich to szyici. Władze uznają, że szkolne zasady powinny być zgodne ze świeckim charakterem państwa. Ograniczenia dotyczące ubioru wywołały jednak protesty i sprzeciw części środowisk religijnych.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Sprawa odbiła się również na relacjach politycznych. Wśród osób, którym odmówiono wjazdu do Azerbejdżanu, znaleźli się tureccy politycy krytykujący ograniczenia.

Mimo napięć prezydenci Turcji i Azerbejdżanu rozmawiali telefonicznie o wzajemnych relacjach i dalszej współpracy. Rozmowa odbyła się w środę i dotyczyła m.in. bliskich więzi łączących oba państwa.

Turcja i Azerbejdżan. Bliskie relacje, różne podejście do religii

Turcję i Azerbejdżan łączą bliskie relacje polityczne, kulturowe i wojskowe. Oba kraje często podkreślają swoją przyjaźń hasłem "jeden naród, dwa państwa". Spór o zasady dotyczące szkół pokazał jednak, że różnią się w podejściu do religii. Azerbejdżan stawia na świecki charakter państwa, a tureckie władze reprezentują bardziej konserwatywne podejście do islamu.

97 proc. mieszkańców Azerbejdżanu to muzułmanie, głównie szyici. Nie oznacza to jednak, że większość społeczeństwa jest mocno religijna. Badania Baku Research Institute wskazują, że około jedna czwarta mieszkańców określa się jako osoby religijne.

Władze Azerbejdżanu kontrolują działalność wspólnot religijnych. Tłumaczą to między innymi potrzebą walki z ekstremizmem. Spór z Turcją pokazał, że mimo bliskich relacji oba kraje mogą mieć odmienne podejście do roli religii w życiu publicznym.

Wybrane dla Ciebie