Nie żyje Małgorzata Gowin. Zostawiła pożegnalną wiadomość dla swojej "armii"
Nie żyje Małgorzata Gowin. Zostawiła pożegnalną wiadomość dla swojej "armii"
Nie żyje Małgorzata Gowin, która przez lata walczyła z twardziną układową. Choroba zaatakowała m.in. jej serce, płuca i układ pokarmowy, a w ostatnim czasie kobieta była leczona paliatywnie w hospicjum domowym. Teraz bliscy przekazali jej ostatnią wiadomość.
O śmierci Małgorzaty Gowin poinformowano na facebookowej grupie "Armia Gosi", która przez lata była miejscem skupiającym osoby wspierające kobietę w walce z ciężką chorobą.
Nie żyje Małgorzata Gowin. "Jeśli to czytacie, mnie z Wami już nie ma"
Rodzina podziękowała wszystkim, którzy byli przy Gosi i pomagali jej w ostatnich latach. Dzięki temu kobieta mogła pozostać w swoim ukochanym domu i realizować marzenia, które dawały jej siłę oraz radość.
– Cześć, kochani, jeśli to czytacie, mnie z Wami już nie ma – rozpoczęła swój pożegnalny wpis.
Gosia przyznała, że ostatni okres był niezwykle trudny zarówno dla niej, jak i jej rodziny oraz najbliższych. Szczególnie trudno było jej pogodzić się z myślą o śmierci, ponieważ wciąż miała wiele planów i marzeń.
– Ciężko przyjąć do wiadomości, że się umiera, kiedy głowa jeszcze pełna marzeń i planów. Niestety, moje serduszko postanowiło wcześniej odpocząć... – napisała.
Jednocześnie podkreśliła, że mimo choroby miała poczucie, że przeżyła ten czas dobrze. Nie była sama, a wokół niej znajdowali się ludzie, którzy zapewniali jej wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.
"Najważniejsze, że czułam się zaopiekowana"
W swoim pożegnaniu Małgorzata Gowin wspomniała również osoby, które odwiedzały ją w domu. Wiedziała, jak trudne były dla nich te spotkania.
– Widziałam te przerażone oczy oraz łzy, kiedy stawaliście w drzwiach i ogarniała was złość i bezradność... – wspominała.
Mimo tego najważniejsze było dla niej, że przez cały ten czas czuła się otoczona opieką.
– Najważniejsze, że czułam się zaopiekowana i byli w tym całym czasie przy mnie ci, którym zależało i mnie kochali – napisała.
Osobne podziękowania skierowała do osób skupionych wokół "Armii Gosi". Grupa powstała, aby pomagać jej w walce z chorobą i zbierać pieniądze m.in. na leczenie, rehabilitację oraz opiekę.
– Byliście ze mną przez cały czas choroby, dostałam wiele wsparcia, dobrych słów, pomocy oraz zyskałam piękne znajomości i przyjaźnie – czytamy w jej wiadomości.
Przez lata walczyła z ciężką chorobą
Małgorzata Gowin przez lata zmagała się z twardziną układową – rzadką, przewlekłą chorobą autoimmunologiczną, która prowadzi do włóknienia tkanek i może uszkadzać narządy wewnętrzne.
W jej przypadku choroba zaatakowała m.in. stawy, płuca, serce i układ pokarmowy. Kobieta miała również poważne problemy z odżywianiem i korzystała z PEG-a żywieniowego. Wymagała stałej opieki i przez długi czas była przykuta do łóżka.
W publicznie dostępnym opisie swojej zbiórki Gowin informowała także o zaawansowanej niewydolności serca oraz leczeniu paliatywnym w ramach hospicjum domowego. Korzystała z tlenu i wymagała pomocy przy codziennym funkcjonowaniu.
Jej historia była wcześniej przedstawiana również w programie "Interwencja" Polsatu. W materiale z marca 2026 r. opowiadała o swojej chorobie i problemach z dostępem do odpowiedniej liczby godzin pomocy opiekuna.
"Moja droga dopiero się zaczyna"
Mimo świadomości, że jej życie dobiega końca, Małgorzata Gowin w ostatniej wiadomości nie chciała, aby jej odejście było wyłącznie smutnym wydarzeniem.
– Mimo że moje serce przestało walczyć, to może pamięć o mojej walce przetrwa jeszcze jakiś czas – napisała.
Swoją wiadomość zakończyła słowami:
– Moja droga dopiero się zaczyna.
Miała również konkretne życzenie dotyczące własnego pogrzebu. Poprosiła, aby osoby, które zdecydują się ją pożegnać podczas ceremonii, nie ubierały się na czarno. Chciała również, aby zamiast tradycyjnych kwiatów pojawiły się przede wszystkim kolorowe, najlepiej żywe.
– Niech to nie będzie tylko smutny dzień, a dzień inny niż wszystkie – napisała. Na końcu dodała krótkie: "Do zobaczenia".
Małgorzata Gowin pochodziła z Zawadzkiego w województwie opolskim. Przez lata była bardzo samodzielną kobietą i sama angażowała się w pomoc potrzebującym. Miała dwie córki, a w trudnym momencie życia zajmowała się również młodszymi siostrami. Jej historię szerzej poznali mieszkańcy regionu, gdy w 2021 roku ruszyła akcja pomocowa na jej rzecz.
BLISKO LUDZI
Newsletter portalu o2.pl, co tydzień, prosto na Twoją skrzynkę.
Najważniejsze informacje przeplatane rozrywką i pozytywnymi newsami. W każdy wtorek, za darmo. Zapisz się i nie przegap!
Karol OsińskiDziennikarz o2.pl
Dziennikarz o2.pl w Grupie Wirtualna Polska. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W mediach od 2016 roku. Pracował dla renomowanych marek medialnych w Polsce, takich jak Onet czy Wprost. Absolwent Radio Akademii w Grupie ZPR Media.
Specjalizuje się w tematyce sportowej i rozrywkowej. Pierwsza z dziedzin zajmuje większą część jego życia i jest jego pasją z naciskiem na piłkę nożną oraz tenis ziemny. Wielbiciel hiszpańskiego futbolu. Przeprowadzał wywiady z najlepszymi polskimi sportowcami. Jako dziennikarz uczestniczy w największych wydarzeniach sportowych w Polsce.
Zachęcam do kontaktu pod adresem e-mail: Karol.Osinski@grupawp.pl.