Obcokrajowiec na Kościelcu. Padły słowa o kradzieży. "Otworzył nasz plecak"

Nie tak wyobrażał sobie tę wyprawę. Obcokrajowiec, który wybrał się na Kościelec w Tatrach, opisał w mediach społecznościowych nieprzyjemne zdarzenie. Jak twierdził, ktoś na szlaku otworzył jego plecak i ukradł kilka rzeczy. "Nigdy nie spodziewałem się, że coś takiego może się wydarzyć w górach" – napisał.

dObcokrajowiec na Kościelcu. Padły słowa o kradzieży. "Otworzył nasz plecak"
Źródło zdjęć: © Facebook (Umawianie na wspinanie), Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Zaskakujący post został opublikowany w poniedziałek, 19 października br., w grupie "Umawianie na wspinanie" na Facebooku. Jeden z mężczyzn pisał w nim, że wraz ze znajomym wybrał się na Kościelec (szczyt w Dolinie Gąsienicowej w Tatrach Wysokich – przyp.). Nie ukrywał, że zamiast przyjemnych chwil pośród gór spotkało go mocne rozczarowanie.

Obcokrajowiec na Kościelcu. Padły słowa o kradzieży. "Otworzył nasz plecak"

Na starcie trasy "Lobby instruktorskie" zostawiliśmy ubrania, plecak i buty w małej grocie. W trakcie wspinaczki zauważyliśmy parę w pobliżu początku naszej drogi. Założyliśmy, że oni również planowali podejście w tej okolicy – pisał.

"Jednak po zjeździe na linie odkryliśmy, że ktoś grzebał w naszych rzeczach – otworzył nasz plecak i przeszukał kieszenie kurtki, zabierając dwa batony proteinowe i żel energetyczny" – dodawał rozgoryczony turysta.

Stwierdził również, iż "nigdy nie spodziewał się, że coś takiego może się wydarzyć w górach". Dla porównania wspomniał o Paklenicy, gdzie u podnóża skał przebywało – jego zdaniem – ponad sto osób. Jak zaznaczał, mimo że wraz z kolegą zostawili tam swoje rzeczy na widoku, nic nie zginęło.

Jeśli chodzi o złodziei, mam nadzieję, że nigdy nie wrócą w góry – podsumował swój wpis turysta.

Zniknęło jedzenie w górach. Tak komentują internauci

Pod postem obcokrajowca szybko zaroiło się od komentarzy. Wielu z użytkowników Facebooka wskazywało, że winowajcami mogą być...konkretne ptaki.

d
Wpis poirytowanego turysty na grupie "Umawianie na wspinanie" © Facebook
To prawie na pewno sprawka kruków, a nie ludzi. W Tatrach kruki słyną z tego, że rozpinają zamki plecaków i kieszenie kurtek, by ukraść batoniki i jedzenie, a ubrania i sprzęt po prostu zostawiają na miejscu – pisał jeden internauta.
Kruki w Tatrach nauczyły się rozsuwać zamki. Często robią to w pobliżu Zamarłej Turni (raz sam padłem ofiarą). Warto położyć na plecakach jakiś kamień, aby zabezpieczyć swoje rzeczy – dodawał drugi.
Wybrane dla Ciebie