"Ostrzeżenie dla Rosji". Piszą, co generał powie w Warszawie

W poniedziałek w Warszawie amerykański generał Alexus Grynkewich przedstawi koncepcję zwycięstwa w razie konfliktu z Rosją. W tle mają się również pojawić kwestie związane z rosyjskim sabotażem, działaniami hybrydowymi i możliwym ograniczeniem obecności wojsk USA w Europie.

Gen. Alexus GrynkewichGen. Alexus Grynkewich
Źródło zdjęć: © Getty Images | Tom Williams
Rafał Strzelec

Jak podaje France24, powołując się na AFP, Alexus Grynkewich, naczelny dowódca sojuszniczych sił NATO w Europie, ma przedstawić swoją "teorię zwycięstwa" podczas konferencji Warsaw Security Forum 2026 w Warszawie. Wystąpienie ma być sygnałem dla Moskwy i zapewnieniem dla państw wschodniej flanki Sojuszu, że NATO jest przygotowane na zagrożenia.

"Naczelny dowódca wojskowy NATO ma w poniedziałek skierować ostrzeżenie dla Rosji, podkreślając zdolność Sojuszu do odparcia każdego ataku" – podają Francuzi.

Jak wyjaśnił pułkownik Martin O’Donnell, rzecznik amerykańskiego generała, podstawą tej koncepcji jest utrzymanie przewagi NATO oraz realizacja planów odstraszania i obrony. Chodzi o to, by powstrzymać potencjalną agresję, a w razie ataku skutecznie się bronić.

Wystąpienie Grynkewicha następuje w czasie rosnących obaw o działania Rosji przeciwko państwom wspierającym Ukrainę. Zachodni urzędnicy wskazują na akty sabotażu i ingerencji, które określają jako element rosyjskiej wojny hybrydowej. Niepokój wzbudzają kolejne incydenty. Jednym z nich było odkrycie drona z materiałami wybuchowymi na niemieckim lotnisku.

Według zachodnich przedstawicieli działania te stają się coraz bardziej zuchwałe. Mogą też prowadzić do poważnych strat w ludziach. NATO wciąż szuka skutecznych sposobów reagowania na tego rodzaju zagrożenia, które nie oznaczają jeszcze otwartego konfliktu zbrojnego.

Sojusz podkreśla jednak, że ma charakter obronny i nie planuje ataku na Rosję. Jego głównym zadaniem pozostaje odstraszanie Moskwy od ewentualnej inwazji na terytorium państw członkowskich.

Sytuację komplikuje przyszłość amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Pentagon analizuje rozmieszczenie swoich sił na kontynencie. Możliwe ograniczenie ich liczebności budzi obawy europejskich sojuszników. Wyniki przeglądu mają zostać ogłoszone pod koniec roku. Państwa europejskie już zwiększają wysiłki na rzecz rozbudowy własnych armii. Dzieje się to w czasie rosnących wątpliwości dotyczących polityki USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa.

France24 przypomina słowa sekretarza generalnego NATO Marka Rutte, który apelował miesiąc temu, by sojusznicy zachowali spokój i nadal wspierali Ukrainę. – Nie powinniśmy być naiwni w kwestii Rosji, ale Rosjanie wiedzą, że jesteśmy silniejsi – mówił wówczas szef NATO.

Według medialnych doniesień przemówienie Grynkewicha w Warszawie nie musi ujawnić szczegółów wojskowych planów Sojuszu. Ma jednak pokazać, że NATO chce utrzymać zdolność do obrony i odstraszania mimo rosnących napięć oraz niepewności dotyczącej zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie.

Wybrane dla Ciebie