W ciągu dwóch dni na Mazowszu doszło do dwóch ataków w szkołach i sytuacji, w której policja udaremniła planowane zagrożenie. W czwartek w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim 15-latek zranił trzy osoby. 37-letnia pracowniczka placówki zmarła.
Dzień wcześniej w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób: pięciu uczniów, dwóch nauczycieli i dwie osoby postronne. Tego samego dnia w Sierpcu policja zatrzymała 17-latka podejrzewanego o planowanie ataku w szkole.
W reakcji na te wydarzenia premier Donald Tusk zwołał pilne spotkanie z ministrami spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej oraz zdrowia. W naradzie mieli uczestniczyć także koordynator służb specjalnych i komendant główny policji.
Szokujące szczegóły ataku. "Miał kask z kamerką"
Rola domu i szkoły w zapobieganiu przemocy
Marta Kutniewska-Kubik, doktor nauk medycznych, specjalistka psychologii klinicznej i psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, wskazała na znaczenie środowiska, w którym dorasta dziecko. Znaczenie mają przekazywane od najmłodszych lat wzorce, poczucie bezpieczeństwa oraz doświadczenie akceptacji i przynależności.
Psycholog oceniła, że dorośli niekiedy zbyt późno reagują na pierwsze sygnały problemów w szkole podstawowej. Na tym etapie mogą pojawiać się przemoc rówieśnicza, izolowanie dziecka i wykluczenie społeczne. Jej zdaniem brak odpowiedniej reakcji może zostać odebrany jako przyzwolenie na dalszą agresję.
– Dorośli często bagatelizują trudne sytuacje na wczesnych etapach rozwoju dziecka w szkole podstawowej. A tam już pojawiają się pierwsze symptomy przemocy rówieśniczej, alienacji, wykluczenia społecznego. Jeśli dorośli nie kładą odpowiednich akcentów już na te pierwsze symptomy, to tak naprawdę dają przyzwolenie na to, żeby dochodziło do przemocy – tłumaczy psycholog w rozmowie z PAP.
Brak pomocy dla osoby doświadczającej przemocy może prowadzić do stanów lękowych i depresyjnych. Istnieje także ryzyko, że skrzywdzony młody człowiek sam zacznie stosować agresję, jeśli uzna ją za skuteczną metodę działania, a sprawcy nie spotkają się z konsekwencjami. W takim otoczeniu dominacja może wydawać się bardziej opłacalna niż udzielanie wsparcia innym.
Co może wpływać na decyzję o ataku?
Ekspertka zwróciła również uwagę na rolę informacji o szkolnych atakach pojawiających się w mediach. Dla osób, które wcześniej rozważały podobne działania, takie przekazy mogą stać się bodźcem uruchamiającym decyzję.
Wśród możliwych motywów wymieniła wcześniejsze doświadczenie krzywdy i brak właściwej reakcji otoczenia. Znaczenie może mieć także obserwowanie, że dorośli nie reagują na przemoc wobec innych. Kolejnym czynnikiem bywa przekonanie, że sprawca wcześniejszego ataku zdobył rozgłos.
Decyzja może być podjęta impulsywnie, ale kryzys, który ją wywołał, toczył się już długo i narastał – powiedziała Marta Kutniewska-Kubik PAP.
Jej zdaniem szybka i właściwa reakcja dorosłych na pierwsze oznaki przemocy ma znaczenie już na początku edukacji. Pozwala ograniczyć sytuacje, w których agresja pozostaje bez odpowiedzi, a osoba doświadczająca krzywdy nie otrzymuje pomocy.