Rosja chce zadać cios Ukrainie. Padła liczba 1000. Ujawnili plan Putina

Rosja ma przygotowywać zimową kampanię uderzeń w ukraińską energetykę. Według "The New York Times" przechwycony plan zakłada użycie nawet 1000 rakiet, dronów i bomb. Celem mają być także trzy działające elektrownie atomowe.

.Rosja chce zadać cios Ukrainie. Padła liczba 1000. Ujawnili plan Putina
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anadolu
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Plan zakłada użycie do 1 tys. rakiet, dronów i bomb przeciwko infrastrukturze energetycznej Ukrainy.
  • Główne miasta wskazane w dokumencie to Kijów, Charków i Odessa.
  • Ataki mają objąć podstacje, elektrownie, ciepłownie, przepompownie i oczyszczalnie.

Według ustaleń "The New York Times" dokument dotyczący planowanych działań miał dwa tygodnie temu zostać pokazany europejskim partnerom w Paryżu przez ukraińskiego ministra energetyki Denysa Szmyhala. Dokument ma opisywać wieloetapową kampanię, której celem byłoby poważne osłabienie ukraińskiego systemu energetycznego. Zapisano wykorzystanie do 1000 rakiet, dronów i bomb.

Na liście potencjalnych celów znalazły się podstacje elektroenergetyczne, elektrownie wodne i cieplne oraz kotłownie. Szczególnie niepokojący jest fragment dotyczący trzech działających ukraińskich elektrowni atomowych. Rosjanie mieliby uderzać w podstacje, które łączą je z krajową siecią, aby doprowadzić do ich odłączenia.


WIDEO
Putin wściekły na Zachód. Padły mocne słowa

Plan ma obejmować również infrastrukturę wodną. Chodzi przede wszystkim o pompownie oraz oczyszczalnie ścieków. Do ataków na te obiekty mogłyby zostać wykorzystane dziesiątki pocisków balistycznych i bomb kierowanych. Tak szeroko zakrojone ataki na tego typu infrastrukturę nie były wcześniej prowadzone przez Rosję.

Szczególnie zagrożone mają być Kijów, Charków i Odessa. Według ujawnionego planu celem jest ograniczenie w tych miastach dostaw energii elektrycznej nawet o 90 proc. oraz ciepła (także o 90 proc.). Zakłócone mogłoby zostać także funkcjonowanie kanalizacji.

Rosyjski plan ma być podzielony na trzy etapy. Najpierw celem miałyby stać się podstacje w pobliżu zachodniej granicy Ukrainy, przez które trafia do kraju energia z Europy. Następnie planowane miałyby być ataki na elektrownie wodne. Trzeci etap zakładałby uderzenia mające doprowadzić do odłączenia trzech działających elektrowni atomowych.

Rosja chce zadać cios Ukrainie

Ukraina od miesięcy przygotowuje się na taki scenariusz. Wokół kluczowych obiektów energetycznych powstają konstrukcje ochronne.

Kijów inwestował także w sieć pozwalającą przekierowywać energię po uszkodzeniu linii przesyłowych. Denys Szmyhal mówił w sierpniu w parlamencie, że dostępna moc wynosiła ok. 15 GW, a do końca roku miała przekroczyć 21 GW. Eksperci podkreślają jednak, że nawet kilka ataków może wyłączyć z pracy ok. 5 GW mocy odtworzonej w ostatnich miesiącach.

Cztery wojenne zimy tak osłabiły ukraiński system energetyczny, że przejście przez kolejną przypomina bieg maratoński z jednym płucem – oceniła Olena Pavlenko z centrum analitycznego DiXi Group.

Przykładem kruchości sieci były awaryjne wyłączenia prądu w Kijowie 30 września. W części miasta wystąpiły wtedy także problemy z dostawami wody.

Wybrane dla Ciebie