"Rozbić NATO". Były szef paktu nie ma wątpliwości, czego chce Putin

Rosja prowadzi długofalowe działania, których celem jest osłabienie NATO i podważenie zaufania obywateli do władz – ostrzega były dowódca Sojuszu w Europie Curtis Scaparrotti. Jego zdaniem kluczowe jest zagrożenie dla infrastruktury krytycznej. W opinii emerytowanego generała Rosja dąży do "rozbicia NATO".

Władimir PutinWładimir Putin
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Rafał Strzelec

Emerytowany amerykański generał Curtis Scaparrotti, który w latach 2016–2019 był naczelnym dowódcą sił NATO w Europie, uważa, że Sojusz już teraz mierzy się z rosyjską wojną hybrydową. Jak podkreślił podczas wydarzenia organizowanego przez Atlantic Council w Waszyngtonie, Moskwa prowadzi działania, które mają osłabiać państwa członkowskie i utrudniać im wspieranie Ukrainy.

Według generała, którego cytuje "The Mirror", Rosja nie rozdziela wyraźnie okresu pokoju i wojny. Za element konfliktu uznaje również działania, które nie przybierają formy bezpośredniego ataku wojskowego. Należą do nich między innymi cyberataki, operacje z użyciem dronów oraz próby podważania zaufania obywateli do własnych rządów i NATO.

– To, co my zazwyczaj zaliczamy do działań pokojowych – na przykład działania hybrydowe, które nie są jeszcze dużym bezpośrednim atakiem ani operacją prowadzoną przez regularne siły zbrojne – oni traktują jako część całego spektrum wojny. Dla nich to normalna praktyka i musimy się z tym zmierzyć – stwierdził Scaparotti. Jak podkreślił podczas wydarzenia organizowanego przez Atlantic Council w Waszyngtonie, Moskwa prowadzi działania, które mają osłabiać państwa członkowskie i utrudniać im wspieranie Ukrainy.

Scaparrotti ostrzegł, że działania Kremla nie są przypadkowe, lecz stanowią część długoterminowej strategii. - Jednym z głównych celów Moskwy jest rozbicie NATO – stwierdził były wojskowy.

– Powinniśmy poważnie traktować fakt, że działania Rosji nie są przypadkowe. Można zakładać, że stoi za nimi plan, mają charakter strategiczny i są rozłożone na długi czas. Dlatego musimy poważnie podejść do ochrony naszej infrastruktury krytycznej – kontynuował wojskowy.

Ostrzeżenia pojawiają się w czasie napięć dotyczących dalszego wsparcia dla Ukrainy. Kontrowersje wywołały działania prezydenta USA Donalda Trumpa, w tym porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego. Krytycy obawiają się, że zakupy rosyjskich paliw mogą pośrednio finansować wojnę prowadzoną przez Moskwę. Pojawiły się również pytania o dalszą współpracę wywiadowczą Stanów Zjednoczonych z Ukrainą oraz znaczenie systemu Starlink, wykorzystywanego przez ukraińskie siły do łączności. Trump utrzymywał, że Władimir Putin nie zamierza atakować terytorium NATO. Tymczasem europejscy sojusznicy wskazywali na zagrożenia związane z działaniami przypisywanymi Kremlowi.

Wybrane dla Ciebie