Ruszył z folią i drewnianymi belkami. Brawurowa akcja ratunkowa na Zalewie Szczecińskim

Komitet Ochrony Orłów poinformował na Facebooku o dramatycznej akcji ratunkowej na wyspie "Śmięcka" na Zalewie Szczecińskim. Młody bielik ugrzązł w błocie regulacyjnym – gęstej, mulistej mazi ze stale odkładanego urobku z prac pogłębiarskich na torze wodnym. Dzięki szybkiej reakcji ornitologa ptak ocalał. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa

Uratowany bielikUratowany bielik
Źródło zdjęć: © Facebook, Komitet Ochrony Orłów
Małgorzata Badur

Jak relacjonuje organizacja, drapieżnik znalazł się w śmiertelnej pułapce najprawdopodobniej w trakcie polowania: "wpadł aż po szyję do gęstej mazi, prawdopodobnie w pogoni za mewą siodłatą".

Śmięcka, wraz z sąsiednią Brysną, powstała w latach 2021–2022 w wyniku pogłębiania toru Szczecin – Świnoujście do głębokości 12,5 metra. Choć sztuczne lądy stały się ostoją ptaków, na Śmięckiej wciąż składuje się urobek wydobywany podczas bieżących prac utrzymaniowych, przez co podłoże w wielu miejscach zachowuje się jak niebezpieczne grzęzawisko.

Do ratowania drapieżnika ruszył Marcin Sołowiej. "Odważna akcja ratunkowa musiała być przeprowadzona natychmiast, ponieważ ptak mógł w każdej chwili utonąć, więc dosłownie gołymi rękoma i nogami i bez specjalnych zabezpieczeń, o które było trudno na tej »bezludnej wyspie«" – opisuje Komitet we wpisie.

Na odciętym od stałego lądu terenie ratownik musiał improwizować. "Jedyne co udało się na szybko zdobyć to stara folia do zawinięcia bielika i drewniane belki przesuwane przez ratownika po błocie wzdłuż ciała". Dzięki deskom rozkładającym ciężar ciała mężczyźnie udało się dotrzeć do uwięzionego ptaka, zabezpieczyć go i bezpiecznie wyciągnąć na twardszy grunt.

Finał niebezpiecznego zdarzenia okazał się szczęśliwy. "Ptak po umyciu został natychmiast wypuszczony na wolność" – podsumowuje Komitet Ochrony Orłów. Autorem dołączonej do wpisu dokumentacji fotograficznej jest Radosław Brzeziński.

Dla przyrodników z Komitetu Ochrony Orłów, którzy corocznie prowadzą tam monitoring, to dowód na to, jak trudnym i nieprzewidywalnym środowiskiem pozostają nowe wyspy. Wstęp na te obszary jest ściśle kontrolowany i wymaga zgody Urzędu Morskiego w Szczecinie, a dalsza aktywność lęgowa ptaków będzie wymagać stałej uwagi ornitologów z uwagi na wciąż pracujący rejon zrzutu urobku.

Wybrane dla Ciebie