Śmierć 28-letniej laborantki w Rosji. Mocne słowa jej matki: "Pozwolili mojej córce umrzeć"

Śmierć młodej laborantki z Irkucka nadal nie została do końca wyjaśniona. Oficjalna przyczyna zgonu nie została podana, a władze Rosji zaprzeczają, że potwierdzono przypadek dżumy. Matka Darii Szypiłowej ma jednak własne podejrzenia.

.Śmierć 28-letniej laborantki w Rosji. Mocne słowa jej matki: "Pozwolili mojej córce umrzeć"
Źródło zdjęć: © x
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Ograniczenia kwarantannowe nadal obowiązują w kilku szpitalach w Irkucku.
  • Zmarła Daria pracowała w lokalnym instytucie zajmującym się dżumą.
  • Matka laborantki zarzuca lekarzom niedbalstwo.

Daria Szypiłowa zmarła w nocy z 1 na 2 października w szpitalu w Szelechowie. Miała zaledwie 28 lat. Pracowała w Irkuckim Instytucie Naukowo-Badawczym Przeciw Dżumie Syberii i Dalekiego Wschodu, czyli placówce zajmującej się m.in. szczególnie groźnymi patogenami.

Po jej śmierci rodzina została objęta kwarantanną. Właśnie w takich okolicznościach matka Darii, Swietłana Szypiłowa, powiedziała dziennikarzom słowa, które pokazują, jak dramatyczna jest sytuacja rodziny.

Kto ją pochowa, skoro my tutaj siedzimy w zamknięciu na kwarantannie? – miała powiedzieć matka zmarłej.

WIDEO
Szokujące szczegóły ataku. "Miał kask z kamerką"

Kobieta sama przez całe życie pracowała w medycynie. Według relacji TSN.ua nie zgadza się z wersją, że jej córka mogła przypadkowo doprowadzić do rozszczelnienia próbówki z bakterią dżumy.

Jej zdaniem taki scenariusz nie pasuje do zasad bezpieczeństwa obowiązujących w specjalistycznym laboratorium ani do charakteru Darii. Kobieta uważa, że lekarze nie zrobili wystarczająco dużo, aby uratować jej córkę.

Uratowałam wielu pacjentów takich jak Daria, ale oni nie uratowali mojej córki. Po prostu pozwolili mojej córce umrzeć – powiedziała matka 28-latki.

Dla Swietłany Szypiłowej ogromnym problemem jest również brak jasnej, oficjalnej informacji o tym, co dokładnie doprowadziło do śmierci jej córki. – Czekam, aż stanie się to oficjalne. Nie jak komunikat prasowy, to musi być oficjalne oświadczenie – powiedziała.

Śmierć 28-letniej laborantki w Rosji

28-latka zajmowała się badaniami związanymi z bakteriami odpowiedzialnymi za dżumę. Po jej śmierci w regionie wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa, a osoby, które mogły mieć z nią kontakt, zostały objęte obserwacją. Według różnych danych było ich około 100–200.

Rosyjskie władze zaprzeczają jednak, że potwierdzono przypadek płucnej dżumy. Oficjalna przyczyna śmierci Darii również nie została dotąd jednoznacznie ogłoszona.

Wybrane dla Ciebie