Specjalne środki bezpieczeństwa. Tak pilnowano Bartosza G.
Byliśmy na posiedzeniu wstępnym w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Przed Sądem Okręgowym w Płocku rozstawieni byli uzbrojeni policjanci, patrolowali regularnie teren.
Przed Sądem Okręgowym w Płocku odbyło się posiedzenie wstępne w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Zarządzono specjalne środki bezpieczeństwa. Wjazdu do budynku pilnowali uzbrojeni w długą broń policjanci. Teren sądu patrolowano z psem. Wejścia do sali rozpraw pilnowało na stałe co najmniej czterech funkcjonariuszy. Obecni byli także w środku.
Oskarżony Bartosz G. wprowadzony na salę został innym, wewnętrznym wejściem. Nie mogli go zobaczyć dziennikarze i osoby postronne.
Przed budynkiem stały dwie furgonetki, by utrudnić rozpoznanie, którym autem przyjechał osiemnastolatek. Po rozprawie odjechał w eskorcie policji.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.