Spotkała napastnika w Nowym Sączu. "Wyskoczył do mnie z nożem"

– To były sekundy. Nie było czasu, żeby się zastanawiać i dokładnie analizować sytuację – mówi portalowi Sądeczanin kobieta, która w niedzielny poranek, 11 października, została zaatakowana przez mężczyznę z nożem. Tragiczne wydarzenia rozegrały się przy ul. Lwowskiej w Nowym Sączu. Napastnik został postrzelony przez policjanta. Nie przeżył.

Policja postrzeliła 41-latka. Nie przeżyłPolicja postrzeliła 41-latka. Nie przeżył
Źródło zdjęć: © Getty Images | NurPhoto
Aneta Polak

Do zdarzenia doszło w niedzielę (11 października) przed południem na ul. Lwowskiej w Nowym Sączu. Policja otrzymała zgłoszenie, z którego wynikało, że widziano młodego mężczyznę z nożem w ręce. Gdy mundurowi zjawili się na miejscu, napastnik nie odrzucił noża i nie wykonywał poleceń. Początkowo mundurowi użyli tasera. Ponieważ ten nie zadziałał, padły strzały. Jak ustalił portal o2.pl, napastnik – 41-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego – nie przeżył. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Lokalny portal Sądeczanin rozmawiał z jedną z zaatakowanych kobiet. Spotkała napastnika, gdy przechodziła przez most przy ul. Lwowskiej, wracając z bazyliki św. Małgorzaty.

Pierwsza myśl była taka, że chyba idzie łowić ryby w Kamienicy. Tylko że nie miał ze sobą wędki – opowiada rozmówczyni Sądeczanina.

Zaniepokojona kobieta postanowiła zapytać, co się dzieje. Wówczas mężczyzna sięgnął po nóż. Przestraszona kobieta uciekła w kierunku pobliskich bloków.

To były sekundy. Nie było czasu, żeby się zastanawiać i dokładnie analizować sytuację. Zobaczyłam człowieka, który wydawał się zagubiony. Pomyślałam, że może coś się dzieje i trzeba zapytać, czy wszystko z nim w porządku, a on nagle wyskoczył do mnie z nożem – relacjonuje w rozmowie z portalem Sądeczanin. – To było takie straszne. Wszystko działo się tak szybko i niespodziewanie – dodaje.

Kobieta nie miała ze sobą telefonu, więc nie mogła od razu powiadomić służb. Jak się okazało, ktoś zrobił to przed nią. W pewnym momencie usłyszała nadjeżdżające samochody policyjne. Potem padło kilka strzałów.

Z nieoficjalnych ustaleń portalu wynika, że to pierwsza zaatakowana kobieta miała powiadomić policję.

Komunikat policji

Mundurowi wydali oficjalny komunikat dotyczący tego zdarzenia.

W związku z bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia policjantów, jeden z nich oddał strzały w kierunku napastnika. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy medycznej. Na miejscu natychmiast wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. 41-letni Sądeczanin został przetransportowany do szpitala, gdzie pomimo udzielonej pomocy zmarł – czytamy.

Trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia. – Obecnie na miejscu prowadzone są oględziny pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczane są zapisy kamer monitoringu, ustalani świadkowie – przekazała policja w komunikacie.

Wybrane dla Ciebie