Sprawdziliśmy, jak chronione są toruńskie szkoły. Oto co się okazało
Sprawdziliśmy, jak chronione są toruńskie szkoły. Oto co się okazało
Zweryfikowaliśmy w jaki sposób zabezpieczone były dziś toruńskie szkoły w związku z potencjalnym zagrożeniem dotyczącym ataku ze strony nożowników. Okazało się, że do żadnej ze sprawdzonych przez nas placówek nie można było wejść bez okazania dowodu osobistego. Niektóre ze szkół praktycznie nie funkcjonowały. W IX LO na lekcje przyszło zaledwie 43 uczniów na ponad 780.
Toruńskie szkoły były dziś dokładnie zabezpieczone. Sprawdziliśmy to
Po atakach nożowników w Ostrołęce oraz we wsi Leszczydół-Nowina (pod Wyszkowem), a także udaremnionych przez służby próbach ataków pod Wąbrzeźnem (woj. kujawsko-pomorskie) i w Sierpcu, w szkołach w całej Polsce wprowadzono nadzwyczajne procedury bezpieczeństwa.
Tak było m.in. w Toruniu. Władze zapowiedziały zamknięcie szkół dla osób trzecich (również dla rodziców), wzmożone kontrole bezpieczeństwa dla uczniów oraz zabezpieczanie terenów szkół przez patrole policyjne.
WIDEO
Zagraniczny ślad w rozsiewaniu paniki. Ważny apel z MSWiA
Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda to w praktyce. Okazało się, że w piątek (9 października) szkoły w Toruniu przypominały fortece. Na zamkniętej portierni kontrolowano każdego, kto wchodził do placówki. Konieczne było okazanie dowodu osobistego.
Przepraszam, ale dziś nie można wejść na teren placówki. Względy bezpieczeństwa. Tylko uczniowie i nauczyciele - poinformował nas pracownik portierni SP nr 8 w Toruniu.
Na sześć szkół, które sprawdziliśmy - udało nam się wejść do zaledwie dwóch i to tylko dlatego, że placówki były opustoszałe, a po szkole oprowadzał nas portier, który wcześniej sprawdził dokładnie tożsamość.
W kilku szkołach ponadpodstawowych (m.in. w IX LO) środki bezpieczeństwa były podwójne. Uczniów wchodzących do szkoły kontrolował nie tylko portier. Sprawdzali ich policjanci i pracownicy oświatowi. Badano, co jest w plecakach. Nawet uczniowie, którzy byli znani dyrekcji musieli przejść przez inspekcję.
Niska frekwencja. "Bali się przyjść"
Dyrektorzy i nauczyciele z toruńskich szkół w których byliśmy ujawniają, że "uczniowie bali się przyjść dziś do szkoły". Potwierdzają to dane z toruńskiego magistratu. Ogólna frekwencja w szkołach podstawowych wyniosła dziś 50 proc. Z kolei w szkołach ponadpodstawowych było jeszcze gorzej. Do szkół przyszło zaledwie 30 proc. uczniów.
Były obawy. Odbierałem telefony od rodziców, którzy pytali, czy mają puszczać dzieci do szkoły. Była presja ze strony nastolatków. Denerwowali się. Wcale im się nie dziwię - mówi nam jeden z toruńskich pedagogów.
W IX LO w Toruniu frekwencja była tak niska, że po przeprowadzeniu apelu i rozmowie z uczniami, zdecydowano się odwołać lekcje.
Rano do szkoły przyszło zaledwie 43 uczniów na 780. To ok 5 proc. wszystkich uczniów - tłumaczy nam Piotr Drążkowski, dyrektor IX LO w Toruniu.
Z kolei wicedyrektor Katarzyna Włosińska zaznacza, że dyrektorzy toruńskich szkół nie chcą siać paniki, ale jednocześnie są w stanie zrozumieć strach o dzieci.
Staramy się robić wszystko, aby nie siać paniki. Szkoły są bezpieczne. Rozumiemy jednak strach rodziców o własne dzieci. Nie krytykujemy tego, że dzieci pozostały w domach. Podkreślę jednak, że kadra nauczycielska cały czas była w gotowości do przeprowadzenia lekcji. Nikt nie opuścił miejsca pracy - wyjaśnia Włosińska.
MEN przygotowuje długofalowy projekt zabezpieczeń
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje długofalowy plan zabezpieczenia szkół. Resort zdaje sobie sprawę, że zagrożenie może nie minąć szybko. Szkoły mogą być chronione dodatkowo przez dłuższy czas.
Premier Donald Tusk zapowiedział zwiększenie obecności policji w pobliżu szkół oraz częstsze wizyty funkcjonariuszy w placówkach, w miarę możliwości nawet codziennie. Działania te mają być prowadzone we współpracy z dyrektorami szkół. Szkoły mają już procedury postępowania w przypadku wtargnięcia niebezpiecznej osoby czy agresji ucznia. MEN przygotowuje zmiany, które mają zapewnić, że uczniowie, rodzice i pracownicy będą z tymi procedurami zapoznawani. Pracujemy także nad rozwiązaniami umożliwiającymi ćwiczenie nie tylko ewakuacji, ale również schronienia się w bezpiecznym miejscu - powiedziała w rozmowie z o2.pl Ewelina Gorczyca, rzecznik prasowa MEN.
Gorczyca zaznacza, że "przygotowywany jest wspólny program MEN i MSWiA", który ma dotyczyć bezpieczeństwa w szkołach. W założeniu będzie to seria praktycznych spotkań wskazujących na to, jak uczniowie i nauczyciele powinni zachowywać się w sytuacjach kryzysowych.
Aktualizujemy również poradnik "Bezpieczna szkoła", który już dziś zawiera zasady postępowania w przypadku wtargnięcia napastnika. Na szkolenia z zarządzania kryzysowego dla 7,5 tys. dyrektorów szkół i przedszkoli przeznaczono ponad 45 mln zł - dodaje Gorczyca w rozmowie z o2.pl.
BLISKO LUDZI
Newsletter portalu o2.pl, co tydzień, prosto na Twoją skrzynkę.
Najważniejsze informacje przeplatane rozrywką i pozytywnymi newsami. W każdy wtorek, za darmo. Zapisz się i nie przegap!
Marcin LewickiDziennikarz o2.pl
Dziennikarz od 2011 roku. Współpracował m.in. z portalami i stacjami radiowymi z regionu toruńskiego (Radio GRA, ddtorun.pl) czy mediami z Grupy EuroZet. Zajmuje się sportem, polityką i sprawami społecznymi. Przez lata pracy w zawodzie podejmował skuteczne interwencje, pomagając w rozwiązywaniu trudnych tematów. Od maja 2023 roku związany z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Uważa, że dziennikarstwo to misja z powołaniem. Po godzinach prowadzi zajęcia dla studentów, jest licencjonowanym, międzynarodowym spikerem sportowym i konferansjerem. Pasjonat piłki nożnej i skoków narciarskich. Kontakt: marcin.lewicki@grupawp.pl.