Najważniejsze informacje
- Stuart K.-B. został w czwartek sprowadzony z Wielkiej Brytanii do Polski.
- Prokuratura zapowiada, że w przyszłym tygodniu wykona z nim czynności procesowe.
- Sprawa wiąże się z aferą Pandora Gate i zarzutami dotyczącymi czynów seksualnych wobec małoletnich.
Afera Pandora Gate wróciła na pierwszy plan po sprowadzeniu do Polski jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców internetowych w tej sprawie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie już w październiku 2023 r. wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów Stuartowi K.-B., znanemu w sieci jako Stuu.
Jak podaje PAP, w czwartek youtuber przyleciał z Wielkiej Brytanii do Polski i trafił do jednego z warszawskich aresztów. - W przyszłym tygodniu będą z nim prowadzone czynności - przekazał PAP prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
WIDEOStuu zostanie wydany Polsce. Brytyjski sąd podjął decyzję
Sprawa dotyczy czynów o charakterze seksualnym wobec dziewczynek poniżej 15. roku życia latem 2015 r. oraz w sierpniu 2018 r. Śledczy wskazują też na rozpijanie osób małoletnich. Według polskiego nakazu aresztowania Stuartowi K.-B. grozi kara do 12 lat więzienia.
W materiałach śledczych pojawia się także wątek jednej z dziewczynek, którą Stuu miał nakłaniać do picia alkoholu. To właśnie ta osoba, według prokuratury, miała być ofiarą czynu pedofilskiego z sierpnia 2018 r. Sprawa pozostaje jednym z najgłośniejszych wątków ujawnionych po publikacjach z 2023 r.
Droga z Londynu do Polski
Od października 2023 r. Stuart K.-B. przebywał w areszcie w Wielkiej Brytanii i czekał na ekstradycję. Brytyjski sąd zgodził się na nią w lutym ub.r., ale youtuber odwołał się od tej decyzji. W połowie lipca sąd w Londynie ponownie uznał, że może zostać wydany Polsce.
34-letni Stuart K.-B. urodził się i wychował w Wielkiej Brytanii, ma brytyjskie i polskie obywatelstwo. W 2014 r. przeniósł się do Polski, gdzie rozwijał działalność jako Polski Pingwin, a później Stuu. Jego kanał na YouTube obserwowało 4,1 mln osób, a konto na Instagramie 1,8 mln. Kilka lat temu wrócił do Wielkiej Brytanii, by opiekować się chorą na raka matką.