"Tam znajdziecie prawdę". Ruch męża zaginionej Emilii Koprowskiej

Krystian Koprowski, mąż zaginionej mieszkanki Koszalina, uruchomił na Facebooku grupę "Emilia Koprowska-sama prawda". Dołączyło do niej już ponad pięć tysięcy osób. Mężczyzna zapowiada, że właśnie tam będzie publikował informacje o sprawie.

.Krystian Koprowski, mąż zaginionej mieszkanki Koszalina, uruchomił na Facebooku grupę "Emilia Koprowska-sama prawda".
Źródło zdjęć: © Policja, YouTube
Edyta Tomaszewska

Krystian Koprowski zapowiedział, że nie będzie już omawiał poszukiwań żony w rozmowach z dziennikarzami. Mąż zaginionej Koszalinianki kieruje zainteresowanych na facebookową grupę "Emilia Koprowska-sama prawda", której jest administratorem. To właśnie tam publikuje wpisy dotyczące sprawy i odpowiada na pytania internautów.

– Nie będę już komentował poszukiwań w rozmowie z mediami. Wszystko znajdziecie na tym profilu – oświadczył Koprowski w rozmowie z "Faktem".

Wcześniej Koprowski regularnie komentował działania związane z poszukiwaniami Emilii w mediach społecznościowych. Zamieszczał także nagrania i wpisy odnoszące się do publikacji dziennikarzy. W rozmowie z "Faktem" przekonywał, że na utworzonym profilu można znaleźć informacje, które uważa za sprawdzone.

Internauci pytają o zaginięcie Emilii

Kilka dni temu mąż Emilii zachęcił członków grupy do zadawania pytań. Dotyczyły one między innymi jego żony, ich małżeństwa, dnia zaginięcia, przebiegu poszukiwań oraz wcześniejszych wypowiedzi Koprowskiego.


WIDEO
Znalazł część Bursztynowej Komnaty. Przeleżała przez lata na strychu

"Jeśli pytacie o fakty, pytajcie konkretnie" – napisał w poście, deklarując, że postara się rzeczowo odpowiedzieć na pytania, na które może zareagować publicznie. Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy. Wieczorem 24 września było ich blisko pół tysiąca, choć tylko na część z nich mąż zaginionej odpowiedział.

Psy tropiące sprawdzały działkę męża

Na profilu opublikowano również zdjęcie psów tropiących pracujących na działce należącej do Krystiana Koprowskiego. Wpis wywołał liczne komentarze, dlatego mężczyzna wyjaśnił, dlaczego ekipa pojawiła się także na jego posesji.

Koprowski przekazał, że sprowadził grupę na własną prośbę. Psy miały sprawdzać miejsca, w których Emilia często przebywała i wykonywała codzienne czynności, ponieważ tam mogło pozostać najwięcej jej zapachu. Podkreślił również, że uczestnicy poszukiwań wykorzystali własny czas, zwierzęta, sprzęt i doświadczenie.

Mąż zaginionej zaznaczył, że pies tropiący musi otrzymać zapach osoby, której szuka. Dodał, że podczas działań na sprawdzanym obszarze nie udało się uzyskać wyraźnego tropu.

Wybrane dla Ciebie