"To nie był żaden challange". Nauczyciel o nastoletnich nożownikach

Psycholog kliniczny i nauczyciel Franciszek Sychowski przeanalizował ataki nastoletnich nożowników. Jego zdaniem agresja wśród nastolatków to nie jest challange. - Chodzi o TCC, True Crime Community, oraz o algorytmy TikToka, które podsuwają nastolatkom gotowy wzorzec zbrodni - napisał psycholog w mediach społecznościowych.

Nastoletni nożownicy inspirują się kryminalnymi treściami w social mediach?Nastoletni nożownicy inspirują się kryminalnymi treściami w social mediach?
Źródło zdjęć: © PAP
Marcin Lewicki

W Polsce doszło do fali ataków lub prób ataków nożowników, szczególnie nastoletnich. Początkowo w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że ma to związek z challange'em polegającym na "zamordowaniu lub zranieniu jak największej liczby osób".

Nasze źródła w ABW i policji zaprzeczają jednak tym doniesieniom. Jak informowaliśmy w piątek (9 października) ataki nastoletnich nożowników mają podłoże ekstremistyczne, a ich źródłem są fora internetowe oraz komunikatory. Jeden z rozmawiających z nami nastolatków tłumaczył też inspiracje subkulturą przestępczą.

Również zdaniem Franciszka Sychowskiego ataki nastoletnich nożowników to nie challange. Psycholog i pedagog z Wejherowa uważa, że uczniowie inspirują się algorytmami i przestępcami, których historie

To nie jest żaden challenge. Ma nazwę, schemat i środowisko. Chodzi o TCC, True Crime Community, oraz o algorytmy TikToka, które podsuwają nastolatkom gotowy wzorzec zbrodni. Nie muszą tego szukać, wystarczy, że wyobcowany albo nękany w szkole dzieciak zatrzyma się na jednym takim filmiku. Resztę robi algorytm TikToka, który wyświetla takie treści na stronie głównej, czyli w miejscu, które widzisz od razu po odpaleniu aplikacji podsuwają media społecznościowe - napisał Sychowski na Facebooku.

Nauczyciel wskazuje, że młodzież pozytywnie przedstawia seryjnych morderców czy gangsterów. - Pokazywani w pastelowych, często różowych filtrach, jak postacie z popkultury. Nie jako mordercy. Jako ktoś, kto przez zbrodnię zrzuca z siebie ciężar i ból - dodał Sychowski.

Pedagod zaznacza, że inspirację widać m.in. po internetowych pseudonimach, którymi posługiwali się sprawcy makabr w polskich szkołach. Np. 15-letni Wiktor S. miał mieć nazwę internetowego profilu inspirowaną seryjnym mordercą.

Brenton Tarrant, 15 marca 2019 zabił 51 osób w dwóch meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii i transmitował atak kamerą na kasku. Nazwa jednego z profili 15-latka pochodziła od jego imienia - zaznaczył Sychowski.

Zdaniem psychologa rodzice i szkoły muszą dogłębnie zapoznać się z tematem i przeanalizować go, aby ograniczyć tego typu ataki w przyszłości. Wskazał też, że język, którym aktualnie posługują się nastolatkowie jest przedstawiany przez media społecznościowe jako "ikoniczny".

On tego języka nie wymyślił. Dostał go z gotowego obiegu. Morderca nie jest tam potworem. Jest ikoną. Przekaz dla zagubionego dzieciaka jest prosty: nie jesteś ofiarą, możesz być taki jak oni. Z TikToka przechodzi się na Telegram i Signal, a tam żarty zamieniają się w plany i odliczanie, kto będzie następny. Institute for Strategic Dialogue wiąże tę społeczność z co najmniej dziewięcioma atakami i szesnastoma udaremnionymi planami od początku 2024 roku - zauważa Sychowski.

Analiza psychologa zgadza się z informacjami, które pozyskalismy ze źródeł zbliżonych do ABW. Wynika z nich, że nastolatkowie inspirują się treściami skrajnymi, które często podrzucane są przez konta o charakterze prorosyjskim.

Są tam wpisy, w których neguje się aktualny porządek świata. To apele o "zmianę rzeczywistości", pochwały dla rosyjskich działań, zachęta do zainteresowania się ideologią nazistowską i faszystowską – mówi nam osoba powiązana z polskimi służbami.
Wybrane dla Ciebie