Do wypadku doszło na odcinku kolejowym między Pszczółkami a Miłobądzem. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, jednak 15-letniej dziewczynki nie udało się uratować. Strażacy, którzy przyjechali na zgłoszenie, potwierdzili zgon.
Osobę znajdującą się na torowisku potrącił pociąg relacji Gdynia – Tczew. W tym miejscu nie ma żadnego przejścia dla pieszych. Maszynista zauważył postać na torach, próbował zatrzymać pociąg, ale nie udało mu się wyhamować – przekazał "Faktowi" asp. Karol Kościuk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.
Po informacji o śmierci 15-latki wpis w mediach społecznościowych opublikował wójt gminy Pszczółki Maciej Urbanek. Odniósł się do tego, że zmarła była uczennicą Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Ziemi Gdańskiej w Pszczółkach.
"Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci uczennicy Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Ziemi Gdańskiej w Pszczółkach. Najbliższym oraz wszystkim, których dotknęła ta bolesna strata, składam wyrazy głębokiego współczucia" – napisał Maciej Urbanek.
Pod publikacją wójta pojawiły się wpisy osób poruszonych zdarzeniem. Internauci przekazywali rodzinie i bliskim dziewczynki kondolencje oraz zwracali uwagę, by uważniej przyglądać się temu, w jakim stanie są dzieci i osoby z najbliższego otoczenia.
Policjanci zapowiedzieli wyjaśnianie dokładnych okoliczności tragedii, w tym ustalenie, dlaczego 15-latka znalazła się na torowisku.