W Cekcynie koło Tucholi (woj. kujawsko - pomorskie) we wtorek po godz. 6 doszło do tragicznego wypadku w pracy. 67-letni mężczyzna pracując w tartaku dostał się pod samochód marki Volkswagen Transporter.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 67-letni mieszkaniec Cekcyna został przygnieciony przez pojazd, który z nieustalonych dotąd przyczyn przemieścił się. Niestety w wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna poniósł śmierć – mówi o2.pl mł. asp. Tomasz Gac z Komendy Powiatowej Policji w Tucholi.
Policja nie udziela obecnie więcej szczegółów na ten temat. Policjanci pod nadzorem prokuratury będą ustalać przebieg i okoliczności zdarzenia.
Jak podaje serwis "Weekend FM", najpierw na pomoc ruszyły osoby, które znajdowały się na terenie obiektu, a po chwili wezwano służby mundurowe. Reanimację mężczyzny prowadzili strażacy.
– Nie posiadał widocznych obrażeń. Po naszym przyjeździe ta osoba już nie była przygnieciona autem, więc nie było potrzeby użycia ciężkiego sprzętu. Niestety pomimo naszej usilnej walki o jego życie nie udało się przywrócić czynności życiowych – powiedział w rozmowie z portalem Grzegorz Polok z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi.