Tragiczny wypadek w tartaku. Pojazd przygniótł mężczyznę

Tragiczny wypadek w tartaku w Cekcynie koło Tucholi. We wtorek po godz. 6 67-letni mężczyzna został przygnieciony przez Volkswagena Transportera, który z nieustalonych przyczyn przemieścił się – potwierdza policja w rozmowie z o2.pl. Mimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.

radiowóz, polska, policja, drogowa, policjant, drogówka, niebieski, nowe malowanie, nowe barwy, oznaczenie, policjanci, incydent, zdarzenie, kolizja, wypadek, alarmowo, miejsce zbrodni, korki, policja drogowa, zatrzymanie, interwencja, zabezpieczenie, policyjny, prawo, prewencja, mundurowy, napis policja, funkcjonariusz, ochromna, ulica, mandat, wykroczenie, grupa, niebiescy, warszwa, akcjaWypadek w Cekcynie.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Mateusz Kaluga

W Cekcynie koło Tucholi (woj. kujawsko - pomorskie) we wtorek po godz. 6 doszło do tragicznego wypadku w pracy. 67-letni mężczyzna pracując w tartaku dostał się pod samochód marki Volkswagen Transporter.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 67-letni mieszkaniec Cekcyna został przygnieciony przez pojazd, który z nieustalonych dotąd przyczyn przemieścił się. Niestety w wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna poniósł śmierć – mówi o2.pl mł. asp. Tomasz Gac z Komendy Powiatowej Policji w Tucholi.

Policja nie udziela obecnie więcej szczegółów na ten temat. Policjanci pod nadzorem prokuratury będą ustalać przebieg i okoliczności zdarzenia.

Jak podaje serwis "Weekend FM", najpierw na pomoc ruszyły osoby, które znajdowały się na terenie obiektu, a po chwili wezwano służby mundurowe. Reanimację mężczyzny prowadzili strażacy.

– Nie posiadał widocznych obrażeń. Po naszym przyjeździe ta osoba już nie była przygnieciona autem, więc nie było potrzeby użycia ciężkiego sprzętu. Niestety pomimo naszej usilnej walki o jego życie nie udało się przywrócić czynności życiowych – powiedział w rozmowie z portalem Grzegorz Polok z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi.

Wybrane dla Ciebie