Trump komentuje protesty we Francji. Winni są migranci?
Donald Trump podczas przemówienia na wiecu Partii Republikańskiej skomentował protesty, które mają miejsce we Francji. - Spójrzcie, co dzieje się we Francji (...) jest podbijana, plądrowana i palona do fundamentów przez migrantów, dżihadystów i komunistów - mówił prezydent USA.
W poniedziałek Donald Trump odniósł się do sytuacji we Francji, gdzie od połowy września trwają protesty.
Prezydent stwierdził, że sytuacja może powtórzyć się w Stanach Zjednoczonych, jeżeli Demokraci dojdą do walki. - Liczą, że im się uda. Podobnie jak w Europie, Demokraci stali się partią antyzachodnich marksistów oraz wrogo nastawionych migrantów z krajów Trzeciego Świata - tłumaczył Trump.
Według prezydenta USA protesty w kraju powodują migranci, co potwierdził tego samego dnia podczas konferencji prasowej.
Protesty we Francji zaczęły się we wrześniu, jako odpowiedź licealistów na panujące w kraju warunki w salach lekcyjnych. Niedawno dołączyło do nich więcej osób, które protestują przeciwko rosnącym kosztom życia.
W ubiegły weekend sytuacja w kraju wymknęła się spod kontroli, kiedy liczni demonstrujący zaatakowali sklepy oraz podpalili ratusz w Limoges i centrum informacyjne w Lille. W Paryżu oraz Lyonie protestujący włamywali się do sklepów.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.