Trump porozumiał się z Putinem. Ukraina ma jednak własny plan

Decyzja Stanów Zjednoczonych dotycząca rosyjskiego diesla wywołała napięcia w relacjach z Ukrainą. Jurij Fedorenko, dowódca jednostki Achillesa, tłumaczy, dlaczego porozumienie między Waszyngtonem a Moskwą nie musi powstrzymać ukraińskich uderzeń na rosyjskie terytorium.

.Trump porozumiał się z Putinem. Ukraina ma jednak własny plan
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jurij Fedorenko ocenił, że Ukraina nadal będzie atakować rosyjską infrastrukturę wojskową i gospodarczą.
  • Według dowódcy po ogłoszeniu "energetycznego zawieszenia broni" Rosja 76 razy uderzyła w ukraińską energetykę oraz sektor naftowo-gazowy.
  • W aglomeracji moskiewskiej odwołano ponad 200 lotów, a kolejne ponad 200 zostało opóźnionych.

Porozumienie Stanów Zjednoczonych z Rosją w sprawie oleju napędowego nie powstrzyma Ukrainy przed uderzeniami na rosyjskie terytorium. Tak uważa Jurij Fedorenko, dowódca 429. Samodzielnej Brygady Systemów Bezzałogowych "Achilles".

Jak przypomina UNIAN, w nocy z soboty na niedzielę ukraińskie siły obronne zaatakowały terminal naftowy w Petersburgu. To jeden z największych kompleksów przeładunkowych w regionie, wykorzystywany do eksportu produktów naftowych. Drony trafiły także w most wantowy nad Zatoką Fińską oraz magazyny firmy Ozon.

Dowódca "Achillesa" wskazał również na zakłócenia w ruchu lotniczym nad Moskwą. Według jego relacji do sobotniego wieczora odwołano tam ponad 200 rejsów, a następne ponad 200 było opóźnionych.


WIDEO
Nowa atrakcja pod Wawelem. Na odsłonięcie przyszły tłumy

Połączenia lotnicze nad Moskwą można paraliżować przez kilka dni z rzędu. To wciąż nie jest granica naszych możliwości – powiedział Fedorenko.

Fedorenko odniósł się do porozumienia dotyczącego paliwa i energii oraz ogłoszonego przez Donalda Trumpa zawieszenia broni w sektorze energetycznym. Jak powiedział, przez trzy dni Ukraina nie atakowała rosyjskich zakładów naftowych. W tym czasie Rosja miała jednak przeprowadzić 76 ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną oraz zakłady naftowe i gazowe.

Wysłuchaliśmy gróźb, że za odpowiedź Ukraina straci wsparcie. Pojawiły się też manipulacje dotyczące systemu Starlink i danych wywiadowczych. Cel był jasny: zmusić Ukrainę do ustępstw. Pokazaliśmy, że gra zastraszania nie działa – ocenił dowódca.

Jego zdaniem każde uderzenie dronów ma kilka celów. Należą do nich stopniowe osłabianie rosyjskiej infrastruktury gospodarczej oraz pokazanie rosyjskim mieszkańcom, że wojna wpływa także na ich codzienne funkcjonowanie. Fedorenko uznał, że tym razem obserwatorem działań Ukrainy była również społeczność międzynarodowa.

Spór o wsparcie dla Ukrainy

Donald Trump zapowiadał dalsze przekazywanie Ukrainie informacji wywiadowczych. Z kolei Elon Musk, właściciel firmy SpaceX, zaprzeczył, że miał wpływ na ograniczenie wojskowego dostępu do systemu Starlink. Wołodymyr Zełenski poinformował natomiast, że USA wznowiły przekazywanie danych wywiadowczych po pewnej przerwie.

Nawet jeśli ktoś przedstawia sytuację niezgodnie z prawdą, oznacza to, że nikt nie może otwarcie zakończyć pomoc dla Ukrainy – powiedział Fedorenko. Dodał, że Ukraina nie odrzuca konstruktywnych negocjacji, ale rozmowy nie powinny oznaczać rezygnacji z silnej pozycji.

Wcześniej Chris Wright, minister energii USA, określił porozumienie z Rosją jako zachętę dla Moskwy do ograniczenia skali wojny.

Wołodymyr Zełenski podkreślał natomiast, że po ogłoszeniu zawieszenia Rosja nadal atakowała ukraińską infrastrukturę energetyczną i naftowo-gazową. Według ukraińskiego prezydenta działania Moskwy pokazują, że nie odpowiedziała ona ustępstwami na złagodzenie presji.

Wybrane dla Ciebie