Ukradł dzwon z XVII wieku. Nie przewidział jednego. Sprawą zajmuje się Interpol

Niepozorny dzwon okazał się zabytkiem sprzed blisko 400 lat. Ktoś dostał się na wieżę Nowego Zamku w Płotach i go zabrał. Jak podaje "Fakt", teraz przedmiot jest poszukiwany, a złodziejowi grożą poważne konsekwencje.

.Ukradł dzwon z XVII wieku. Nie przewidział jednego. Sprawą zajmuje się Interpol
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikipedia
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Dzwon znajdował się wcześniej w nieistniejącym już kościele, a później trafił na wieżę Nowego Zamku.
  • Burmistrz Płot zaprzecza, by zabytek ważył pół tony. Według niego przedmiot miał najwyżej kilkadziesiąt kilogramów.
  • Policja ocenia, że jego wartość mogła wynosić maksymalnie kilkadziesiąt tys. zł, jednak sprzedaż byłaby bardzo trudna.

Dzwon odlany w 1643 r. przez lata był jednym z elementów historycznego krajobrazu Płotów w woj. zachodniopomorskim. Znajdował się na wieży Nowego Zamku, gdzie od 1912 r. wybijał pełne godziny. We wrześniu zabytek zniknął. Dziś jego poszukiwania mają znacznie większy zasięg niż tylko lokalny.

Sprawa wyszła na jaw 15 września. Podczas rutynowego obchodu konserwator zauważył otwartą skrzynkę elektryczną. To wzbudziło jego podejrzenia. Po sprawdzeniu pomieszczeń okazało się, że z wieży zniknął zabytkowy dzwon.


WIDEO
Ta scena wymknęła się spod kontroli. "Jak macie żyć" to hit

Według ustaleń służb do kradzieży mogło dojść między 3 września a nocą z 14 na 15 września. Z zamku zniknęły również trzy kinkiety, a kolejny kinkiet i żyrandol zostały uszkodzone. Sprawa została zgłoszona policji. Dla mieszkańców jego obecność była częścią lokalnej historii.

Z nami, z naszymi dziadkami, z rodzicami był od zawsze – wspominają mieszkańcy Płotów. O kradzieży mówił także burmistrz Szymon Klimko: – Kradzież zbulwersowała zarówno mnie, jak i mieszkańców naszego miasta. Odkrył ją przypadkiem nasz konserwator. Zauważył otwartą skrzynkę elektryczną, co od razu wzbudziło jego podejrzenia – opowiadał w rozmowie z "Faktem".

W internecie pojawiły się informacje, że skradziony przedmiot mógł ważyć nawet pół tony. Burmistrz jednak zdementował te doniesienia.

Interpol zajmuje się kradzieżą zabytku

Sprawa przekroczyła lokalny wymiar, ponieważ dzwon jest zabytkiem. Podinspektor dr Marek Łuczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, ekspert od skradzionych zabytków, wyjaśnił, że przedmiot został zgłoszony do bazy utraconych zabytków Interpolu.

Ciężko określić wartość takiego dzwonu, bo takie przedmioty rzadko trafiają na sprzedaż. Był to dzwon połączony z zegarem zamkowym, wybijał godziny – mówił.

Wartość skradzionego dzwonu jest szacowana na najwyżej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jego sprzedaż może być jednak dla złodzieja dużym problemem. Zabytek jest charakterystyczny i po nagłośnieniu sprawy antykwariuszowi lub handlarzowi łatwo byłoby go rozpoznać.

Dzwon waży około 20–30 kg, więc sprzedanie go na złom również nie miałoby większego sensu. Poza tym przedmiot jest poszukiwany przez służby. Najrozsądniejszym rozwiązaniem dla sprawcy byłoby więc zwrócenie zabytku i poinformowanie o tym urzędu miasta.

Za kradzież zabytku grozi do pięciu lat więzienia. Jeśli dzwon zostałby uszkodzony lub zniszczony, kara może być jeszcze wyższa i sięgnąć nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie